No i niestety zawod.
Po doskonalym obrazie w rezyserii prokuratora Engelkinga p.t. "Mariott 40" tym razem zupelna klapa.
A zapowiedzi byly bardzo zachecajace: morderstwo, mobbing, molestowanie seksualne. Ciemny lud oczekiwal trzymajacego w napieciu hitu na miare "Pulp fiction". U tu wyszedl SHIT.
Scenariusz slaby, fabula pospolita, zdjecia niewyrazne, rezyseria zenujaca, aktorstwo mizerne.
"I kto za to placi? Pan placi, Pani placi, spoleczenstwo placi."


Komentarze
Pokaż komentarze (1)