Ministerstwo Zdrowia w ostatnim dniu urzedowania Rzadu Tysiaclecia rozszerzylo liste lekow refundowanych o pewien specyfik koncernu Servier.
No i dobrze. Ludzie choruja, a teraz lek beda mieli taniej.
Co prawda wszelkie instytucje fachowe i doradcze wydaly negatywna opinie o skutecznosci specyfiku, ale co tam - niech sobie Servier zarobi. Odnowiona Moralnie ma gest - nie po to powstalismy z kolan, zeby przed zabojadem dziadowac.
Ale najciekawsze jest to, ze viceminister Piecha zapytany czy spotykal sie w restauracjach z przedstawicielem firmy Servier ZAPRZECZYL. Potem przylapany na KLAMSTWIE krecil a na sugestie dziennikarza wyrazil nawet chec do nagrania nawej wersji wypowiedzi w ktorej tego klamstwa juz nie ma. Ostatecznie do korekty wypowiedzi przed kamera nie doszlo.
Pytanie: dlaczego minister tak prawy i sprawiedliwy kreci w tak blachej sprawie jak prywatne obiadki z przedstawicielem koncernu farmaceutycznego.
Czy to jakis wstyd? Ze minister na koszt burzuja sie pozywi - wszak to wlasnie praktyczna realizacja idei TANIEGO PANSTWA.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)