Dziesiaj w pewnym radiu uslyszlem informacje (przyznaje nie sprawdzalem w innych zrodlach) ze:
- w II RP zalobe narodowa ogloszono DWA razy: po smierci Marszalka Pilsudskiego i po upadku Powstania Warszawskiego (to Rzad Londynski wiec zaliczam do IIRP)
- komunisci oglosili zalobe narodowa CZTERY razy: po smierci Stalina, Bieruta, jeszcze jednego komucha ktorego nazwiska nie pamietam i Prymasa Wyszynskiego (sic!).
- natomiast w wolnej Polsce zaloba naradowa wypada srednio raz na rok!!!
Czy po 89-tym stalismy sie krajem jakos sczegolnie przesladowanym przez katastrofy naradowe, czy tez politycy doszli do wniosku, ze lepiej wygladaja na czarnym tle?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)