Ulubienica wlodarzy Salonu24 - Maryla (znana tez jako "ctrl-c/ctrl-v") uzalila sie dzisiaj nad losem biednej Ukrainy zdradzonej przez Tuska dla tej zdziry Rosji.
No fakt. Nie da sie ukryc.
Ale i ja, wyksztalciuchem bedac i lumpenliberalem, na powage marylowego bloga nie baczac, swoje trzy grosze (przepraszam: kopiejkofennigi) wrzucic chcialem i taki oto tekst zamiescielem
============
"Bardzo podobaja mi sie Twoje pochlipywania nad losem Ukrainy, zdradzonej przez polske.
Przypominam jednak o corocznych hucznych obchodach kolejnych rocznic urodzin i smierci Stepana Bandery, ktore sie na Ukrainie odbywaja. Mama nadziej ze nazwisko to Cos ci mowi. W obchodach tych biora udzial wszystkie sily polityczne naszej bratniej Ukrainy, z wyjatkiem, Boze odpusc, KOMUNISTOW.
Przypominam rowniez o tym ze wiekszosc w demokratycznie wybranej Radzie Miejskiej Lwowa maja panowie twierdzacy ze Chelm, Przemysl, Rzeszow i Lublin sa miastami rdzennie ukrainskimi.
A Ukraina, w przeczciwienstwie do Rosji, nadal utrzmuje embargo na import polskiego miesa"
============
No i dostalo mi sie. Obronczyni wolnego slowa moj wpis WYCIELA a mnie samego z wlasciwa sobie kultura osobista w sposob nastepujacy potraktowala:
"@Milton
Na Onet. WON Z MOJEGO BLOGU. Propaganda komunistyczna u Azraela."
Koniec cytatu.
PS: Mam dziwne przeczucie, graniczace z pewnoscia ze ta notka w przeciwienstwie do marylowej na "jedynce" sie nie znajdzie. ;-)



Komentarze
Pokaż komentarze (3)