Na nic sie zdaly ujadania Kancelarii mniej rozgarnietego z Braci Kaczynskich, ze pobierajacy pensje prezydenta Lech przed wylotem do Chorwacji nie zostal poinformowany o katastrofie samolotu.
Najpierw wygadal sie general Polko, ze owszem godzine przed wylotem Pana Prezydenta wiedzial z telewizji, ale nie powiedzial bo uznal, ze to nic waznego.
Teraz MON opublikowal billingi.
Wynika z nich, ze MON wykonal TRZY telefony do BBN-u. Dwa razy w ogole nie podniesiono sluchawki, ale za trzecim razem udalo sie porozmawiac z dyrektorem departamentu. I co? I NIC! Jak kamien w wode.
I po co bylo robic taka awanture jak sie samemu zatrudnia NIEKOMPETENTNYCH MATOLOW.
PS: A mnie to tak naprawde najbardziej interesuje, jak to jest ze z MON dzwonia do BBN i dwa razy NIKT nie podnosi sluchawki. To dopiero jest SKANDAL.
A jakby chcieli ostrzec przed wykrytym atakiem terrorystycznym na Pana Prezydenta???



Komentarze
Pokaż komentarze (7)