Jak wiemy ZBoPiS-owe laptopy nie mialy szczescia do swych wlascicieli.
Przydarzaly im sie nieszczescia jakie innym laptopom narmalnie sie nie trafiaja: a to mlotek na biedaka upadnie, a to do wanny zanurkuje. Takie pechowe zbiegi okolicznosci.
Tylko patrzec jak wkrotce uslyszymy kolejnych dzialaczy ZBoPiS tlumaczacych:
- "Pies mi go ugryzl"
- "Zona przez pomylke wsadzila do mikrofalowki"
- "Spadl na niego meteoryt"
- "Uciekl mi w metrze"
- "Poklocil sie z komorka i dostal zawalu"
Martwie sie o te biedne urzadzenia. Najwyrazniej wspolpraca z dzialaczami ZBoPiS przynosi im pecha.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)