Wiem.
Czepiam sie najlepszego z prezydentow, ktory jak wiemy lingwista nie jest.
Znawca pilki noznej tez raczej nie.
Mnie chodzi o cos zupelnie innego:
Za co bierze pieniadze cala banda urzedasow krecacych sie przy Panu Prezydencie, ktora nie potrafi mu przekazac nawet tego jak wymawia sie nazwisko selekcjonera polskiej reprezentacji?



Komentarze
Pokaż komentarze (6)