Dopiero teraz dowiadujemy sie o zagrozeniu jakie w zeszlym roku spadlo na nasza Balcerowiczem Umeczona Ojczyzne.
Nie, nie ze strony Putina. Ze strony Merkelowej tez nie. Erika Steinbach tez nie maczala w tym swych hitlerowskich paluchow.
Oddajmy glos drugiemu po Bogu zolnierzowi Moralnie Odnowionej ministrowi Szczygle:
"To była decyzja związana z bezpieczeństwem państwa. Jeżeli były uzasadnione powody dla tej decyzji, to należało ją podjąć".
Smiertelne zagrozenie dla naszego potezniejacego z kazdym dniem prezydentury Lecha Kaczynskiego, panstwa byly pielegniarki okupujace kancelarie jego Brata.
Ale poradzilismy sobie z tym zagrozeniem. ZAGLUSZYLISMY je.
Teraz nie straszny nam juz Putin. Nie straszna Merkel. Ani nawet Zapatero.
Dziekujemy Ci Jaroslawie Kaczynski.
Po prostu za to, ze jestes.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)