4 obserwujących
100 notek
46k odsłon
196 odsłon

Wyleczyć cholerę dżumą 2

Wykop Skomentuj12

Notkę o takim tytule napisałem w dniu 17.03.2020 r. (https://www.salon24.pl/u/krukowisko/1028079,wyleczyc-cholere-dzuma) (stąd ta dwójka w tytule). Notka została wyjątkowo szybko zepchnięta do piwnicy S24, więc pewne mało który ją zauważył. Napisałem w niej, że podejmowane kroki przeciwko nowej epidemii, wydają się mocno przesadzone z powodu małej zjadliwości wirusa, a mogą skutkować poważnymi problemami w ekonomii. To był czas, kiedy najważniejszym argumentem przeciwko takim głosom jak moja notka, była troska o najsłabszych, najmniej odpornych - czyli ludzi starszych, którzy bez naszego poświęcenia, będą narażeni za ryzyko śmierci.

Minęło 8 miesięcy zmagań z tą pandemią, a my, tzn nasze państwo, ciągle podkręca śrubę, szermując cały czas tym samym, co wtedy wyjaśnieniem. Wirus w międzyczasie, nawet stał się trochę bardziej zjadliwy (ale tylko trochę), natomiast na drugim końcu szali, zostało wrzucone już w zasadzie wszystko, co można było wrzucić. A więc mamy po kolei, ogromny przyrost długu publicznego, wiele branż głównie w sektorze  drobnej wytwórczości, handlu i usług (a więc tam, gdzie majątek firmy był w 100% polski), stoi na krawędzi bankructwa, ogromne skutki społeczne wynikające z izolacji pomiędzy ludźmi, zapaść służby zdrowia, itd.

Czy pomimo tak dużych ofiar z naszej strony warto było je ponosić? Czy uratowaliśmy dość istnień ludzkich, aby pomimo trudności, cieszyć się z drobnego, ale jakże chwalebnego zwycięstwa?  Otóż fakty, świadczą o naszej całkowitej klęsce na tym polu. Zablokowana Służba Zdrowia, bardzo depresyjna atmosfera wokół pandemii, restrykcje związane z ruchem na świeżym powietrzu, lub odwiedzinami rodziny i przyjaciół, bardzo gwałtownie zwiększyły ilość zgonów w naszym kraju. Kilka dni temu, na łamach money.pl ukazał się artykuł (https://www.money.pl/gospodarka/ukryte-ofiary-koronawirusa-seniorzy-odchodza-po-cichu-6569892681693888a.html), którym, korzystając z oficjalnych statystyk publikowanych przez ministerstwo cyfryzacji wykazano, że ilość zgonów w Polsce w tygodniu 42 tego roku (od 26.10 do 01.11) umarło 10100 osób. A analogicznym tygodniu, w roku poprzednim, zanotowano 7700 zgonów. W tym samym czasie tego roku, zaliczono 570 przypadków śmierci jako ofiary koronawirusa ( czego zapewne jedynie 1/10 bez "chorób towarzyszących").  Tak więc w tym roku w jednym tylko tygodniu października umarło o prawie 2000 osób więcej, niż zazwyczaj. Trzeba podkreślić, że dane za rok ubiegły, w nieznacznym stopniu odbiegają od średniej z ostatnich 10 lat. W linkowanym artykule jest wiele mówiący wykres i radzę na niego popatrzeć, bo tendencja jest bardzo niepokojąca. Ilość ofiar nie tyle pandemii, co wojny z pandemią, coraz szybciej rośnie.

Wracając do wagi, na której waży się argumenty. Pomijając wszelkie argumenty natury materialnej i emocjonalnej, a pozostając tylko przy prostym rachunku zgonów, należy powiedzieć, że została popełniona zbrodnia!

Dlatego ciśnie się na usta pytanie do zarządzających tym krajem:

Jak długo jeszcze będziecie niszczyć ten kraj, nasze życie, powołując się na nieistniejące zagrożenie?

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale