Krukowisko
Chcę leczyć chore sąsiadów sny
12 obserwujących
143 notki
61k odsłon
  476   1

Czy wojna wybuchnie szybko?

Zgadza się. To już nie jest pytanie o to czy wojna wybuchnie, ale kiedy? Pisząc te słowa, ani o jotę nie odbiegam od przekonania, że wszystko, co dzieje się obecnie w świecie, to wyreżyserowane zdarzenia. Jest wiele przekazów mówiących o tym, jak wielką władzę posiadają w swoich rękach naprawdę nieliczni. Równie dużo przekazów mówi o tym, że ci nieliczni postanowili zredukować populację Ziemi o 95%, używając do tego celu „szczepionek” stosowanych z powodu iluzorycznej pandemii. Ktoś spyta dlaczego wojna, skoro są szczepionki? Jest wiele powodów, choćby taki, że „szczepionki” pokażą swoje zabójcze oblicze dopiero w warunkach braków pożywienia, lekarstw i ciepła. Poza tym, nawet posiadanie w swoich rękach wszystkich głównych źródeł informacji na świecie, nie zapobiega rozszerzaniu się za pośrednictwem internetu, wiedzy o tym, co naprawdę niesie ze sobą wzięcie zastrzyku w ramię. Zwyczajnie akcja szczepionkowa osiągnęła kres swoich możliwości. Jeszcze miesiąc silnej presji wywieranej na obywateli, że jeżeli nie weźmiesz zastrzyku, to stracisz pracę, albo nie kupisz ulubionego kotleta i zostaną tylko ci, którzy w „szczepionkach” widzą śmierć. Koniec szczepienia jest bliski. Jednak nawet w Zachodnim Świecie, najbardziej wyszczepionym na Ziemi, trucizny nie przyjęło dobre 30% populacji. Do zakładanego poziomu redukcji jeszcze daleko. Jednocześnie idzie zima. Wystarczy wyłączyć prąd i warunki życia pogorszą się radykalnie. Wiosną i latem następnego roku nie byłoby tak tragicznie, ale teraz, wystarczy, że Putin pospołu z Łukaszenko zakręcą zawory na gazowych rurociągach i tragedia murowana. Jak na zawołanie, na naszej wschodniej granicy, pojawił się dziwny konflikt. Oficjalnie Łukaszenko, dotknięty do żywego naszymi działaniami mającymi na celu wywołanie przewrotu w Białorusi, zorganizował przylot uchodźców z Bliskiego Wschodu zachęconych łatwym przeniknięciem do Zachodniego raju przez naszą granicę. Nasza reakcja jest jeszcze dziwniejsza. Zamiast wyłapywać imigrantów (są do tego środki jak kamery na podczerwień) i z wielkim hałasem medialnym, odsyłać ich do krajów pochodzenia, co znacznie ograniczyłoby ilość chętnych na trasę przez Białoruś, z jeszcze większym hałasem tworzymy zapory, gromadzimy wojsko i zapewniamy, że mysz się nie prześlizgnie. Przekazy telewizyjne z drugiej strony granicy pokazują przemarzniętych ludzi, którzy proszą o wodę i żywność. Migawki oczywiście koncentrują się na płaczących dzieciach, albo zakrwawionych kobietach, które nieopatrznie zapuściły się w głąb lasu. Całość sprawia przygnębiające wrażenie, jak to ksenofobiczni i oczywiście rasistowscy Polacy (uchodźcy wszak mają semickie pochodzenie), skazują biednych uchodźców na cierpienie, brutalnie broniąc im przejścia przez naszą granicę. Zachód oczywiście śle wyrazy poparcia dla naszego rządu. Nawet wysupłał śmieszne kilkanaście mln EUR na pomoc w zabezpieczaniu granicy (pewnie dostanie tą kasę Anglia za mały oddział wosk inżynieryjnych, wysłany do Polski do pomocy w umacnianiu granicy), ale przekaz medialny idzie swoją drogą: „znowu ci okropni Polacy”. Myślę, że nawet teraz, nagłe otwarcie granicy, przyjęcie wszystkich uchodźców i zgromadzenie ich w obozach zorganizowanych w halach sportowych, których tyle ostatnio u nas wybudowano, ścisła selekcja na tych co można zostawić, bo budzą jakieś nadzieje na przyszłość, resztę samolotami wyekspediować tam skąd przybyli, rozwiązałoby konflikt najmniejszym kosztem. Jednak plan związany z uchodźcami jest inny. Kiedy oglądam reportaże telewizyjne z tamtej strony granicy, widzę że przeważają tam młodzi, dobrze odżywieni śniadzi faceci, którzy jeszcze niedawno szkolili się w strzelaniu. Plan zapewne zakłada dużą prowokację na granicy. Na pewno nie będzie to przypadkowa ofiara, nagłośniona przez media, ale zbrojne starcie z dużą ilością ofiar po naszej stronie. Ot zdesperowani uchodźcy, patrząc na umierające z zimna dzieci i kobiety, postanowili otworzyć sobie drogę do EU, mając po cichu (co zostanie szybko ujawnione) dostarczoną broń przez Łukaszenkę. Takie wydarzenie, nie pozwoli nam oficjalnie zareagować inaczej, jak tylko atakiem na Białoruś. Ponieważ Białoruś jest związana paktem militarnym z Rosją, rozwój sytuacji potoczy się dalej już szybko. 

 Idzie sroga zima, trzeba gromadzić zapasy!
Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka