Podstawowych praw ekonomii nie da się oszukać. Dlatego socjalistyczne w swoim wyrazie reformy PiS, polegające na wyciśnięciu pieniędzy z przedsiębiorców i przekazanie ich do szerszego elektoratu, w krótkim czasie przyniosą załamanie finansów państwa. Początki tego załamania w postaci szybko rosnącej inflacji odczuwamy już teraz choćby robiąc zakupy. Na nic zaklęcia prezenterów wieczornych wiadomości, kiedy znowu trudno będzie związać koniec z końcem. Dlatego w ciagu najbliższego roku przewiduję całkowity upadek wiarygodności partii postsolidarnościowych z PO i PiS na czele (o PO i jej pochodnych długo będziemy pamiętać złym wspomnieniem).
Taka sytuacja dawałaby sposobność zyskania znaczenia w polityce partiom o wyraźnie antysystemowym programie. W ciągu ostatnich 10 lat pojawiło się sporo sensownych recept na uzdrowienie państwa Polskiego obejmujących m.in.:
- poparcie projektu Europy dwóch prędkości i budowanie alternatywnej wspólnoty wykluczonych obejmującej głównie kraje Europy Środkowej
- zmiana sposobu finansowania deficytu budżetowego i źródła emisji pieniądza
- ograniczenie fiskalizmu i wszechwładzy urzędników
- szukanie dobrych relacji z sąsiadami na zrównoważonych zasadach
- rozdział kościoła od państwa
- wyjście ze wszystkich umów międzynarodowych które faworyzują obce strony umowy.
- wiele tym podobnych
Pewnie wielu pięknoduchów już myśli o tym jak zbawić Polskę w podobnym stylu. Jednak kiedy puścimy wodze fantazji i wyobrazimy sobie że taka antysystemowa partia zdobywa ogromne poparcie i zajmuje większość miejsc w sejmie oraz fotel prezydenta, może nas spotkać niemiła niespodzianka Zakładam, że na czele tej partii stoją ludzie utalentowani, ale przede wszystkim uczciwi.
Tak więc cichnie wrzawa zwycięstwa i partia zabiera się do realizacji swojego programu, a tutaj do gabinetu prezesa ustawia się kolejka petentów. Na samym początku szef służb z poprzedniego rządu zdaje relację (pewnie na torturach, ale załóżmy że zdaje relacje) o zakresie infiltracji struktur państwowych przez agentów obcych państw. W świetle przedstawionych informacji, do prawidłowego funkcjonowania organizacji państwa trzeba by wymienić cirka 50% urzędników z najwyższych stanowisk. W zasadzie żadne państwo nie mogłoby działać sprawnie, nie mówiąc już o wdrażaniu głębokich reform po takiej czystce.
Następni w kolejce do prezesa byliby wierzyciele długu Polski. Ich stanowisko jest konkretne. Żadnych zmian w zasadach kreacji pieniądza, żadnego wypowiadania umów międzynarodowych, bo w przeciwnym wypadku doprowadzą do ogłoszenia bankructwa Polski.
Na końcu przyjechałby przywódca np. Niemiec z wiadomością prosto z Waszyngtonu: Zawiązywanie sojuszy w Środkowej Europie należy wyłącznie do stron układu pomiędzy mocarstwami. Każda niesubordynacja w tym zakresie spotka się z odpowiednią reakcją (patrz Libia, Irak, Syria, itp.).
Co w takiej sytuacji robi uczciwy i szczery patriota mający dobry program, chęci, kwalifikacje i poparcie społeczne do wyprowadzenia Polski na ścieżkę pomyślności? Czy macie jakieś sugestie?
Inne tematy w dziale Gospodarka