Tylu przeciwników euro jeszcze nie było. Rekordowy wynik

Redakcja Redakcja Ekonomia Obserwuj temat Obserwuj notkę 35
Zaledwie 23 proc. ankietowanych spośród właścicieli średnich i dużych firm chciałoby przyjęcia waluty euro w Polsce. To najniższy wynik od początku notowań. Niedawno dyskusja o euro znów odżyła przy okazji deklaracji szefa MSZ Radosława Sikorskiego o pożyczce SAFE.

Wraca dyskusja o euro w Polsce 

- Prawdą jest, że pożyczając na SAFE w EUR (lub w $) ponosimy ryzyko kursowe. Można je zlikwidować wykupując ubezpieczenie albo przystępując do strefy euro. Ponadto, działa w dwie strony. Jeśli w ciągu 45 lat złoty się umocni wobec EUR, to za SAFE spłacimy nie więcej a mniej - napisał kilka dni temu Radosław Sikorski na platformie X.

W "Gościu Wydarzeń" Polsat News podtrzymał to stanowisko, twierdząc, że w traktacie akcesyjnym Polska zobowiązała się do przystąpienia do strefy euro. - Straszyli, że będzie wzrost cen. W Bułgarii nie ma wzrostu cen. Na Słowacji też nie ma. Wzrost cen był wszędzie w rezultacie covidu, ale nie w rezultacie euro - argumentował. 

Tymczasem odczucia w biznesie są zupełnie odmienne. Z badania przeprowadzonego w listopadzie 2025 roku na próbie 100 właścicieli i członków zarządu średnich i dużych przedsiębiorstw wynika, że przedsiębiorcy coraz sceptyczniej patrzą na wejście Polski do strefy euro. I to jak nigdy dotąd.  


Poparcie dla euro wśród firm - od entuzjazmu do niechęci

Autorzy raportu wskazują, że w 2011 roku 85 proc. przedsiębiorców deklarowało chęć przyjęcia euro. W 2016 roku poparcie spadło do 42 proc., by w latach 2017–2019 ponownie wzrosnąć do 74 proc. Był to okres dobrej koniunktury gospodarczej i stabilności w strefie euro.

Sytuacja zmieniła się wraz z kolejnymi kryzysami. W 2020 roku, w czasie pandemii, poparcie ponownie spadło do 42 proc., a w latach 2021–2022 utrzymywało się na poziomie 36–38 proc. W 2023 roku odnotowano odbicie do 54 proc., co mogło być efektem wysokiej inflacji i rosnącej zmienności kursu walutowego. W 2024 roku wskaźnik spadł do 48 proc., w 2025 do 39 proc., a obecnie wynosi już tylko 23 proc. 


Dlaczego biznes nie chce euro?

Wśród firm średniej wielkości (50–249 pracowników) za przyjęciem euro opowiada się 21 proc. badanych, a 67 proc. jest przeciw. Rok wcześniej proporcje wynosiły odpowiednio 35 proc. i 55 proc. W przypadku dużych firm (co najmniej 249 pracowników) euro popiera 33 proc. respondentów, a 60 proc. jest przeciw. Jeszcze rok wcześniej za wspólną walutą było 53 proc., a przeciw 33 proc.

Główny ekonomista Grant Thornton Marcin Mrowiec przypomniał, że dwie dekady temu przystąpienie do strefy euro mogło oznaczać "import wiarygodności” i niższe stopy procentowe. Dziś jednak, przy wysokim zadłużeniu wielu państw strefy euro, makroekonomiczne korzyści z przyjęcia euro są – zdaniem ekonomisty – wątpliwe.

Eksperci podają też za przykład również znaczenie stabilnego kursu złotego. W 2025 roku średnia miesięczna zmienność kursu euro do złotego spadła do 4,8 proc., co jest jednym z najniższych poziomów w historii. Stabilny złoty ogranicza presję na przyjęcie wspólnej waluty. 


Kiedy Polska przyjmie euro? Najczęstszy scenariusz: nigdy

Wedle opinii tylko 4 proc. respondentów Polska mogłaby przyjąć euro w latach 2027–2028. Kolejne 14 proc. wskazuje lata 2029–2031. Najczęściej wskazywanym scenariuszem jest jednak brak przyjęcia euro w ogóle – taką opinię wyraziło 34 proc. ankietowanych. Dodatkowo 15 proc. spodziewa się tego dopiero po 2036 roku, a 20 proc. nie potrafi wskazać żadnego terminu. 

 

fot. zdjęcie ilustracyjne/Pexels 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj35 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Gospodarka