Kogo tu mamy?
Przede wszystkim — jak na każdy portal społecznościowy — nie mogłoby tu zabraknąć forumowych trefnisiów. To taki salonowy plankton: wszędzie obecny, zawsze gotów coś chrzęścić, ale nigdy nic mądrego. Stańczyk potrafił bawić i myśleć. Tu Stańczyków nie ma. Tu są tylko błazny.
Jak przystało na prawdziwy salon, nie brakuje też publicystów, poetów i innych dziadów — czyli emerytów.
Wiadomo: ludzie się starzeją. Niektórzy zostają emerytami. Jeśli dożyli i zasłużyli. Wiek emerytalny to wiek złoty. A może srebrzysty. A może srebrzysto‑złoto‑ołowiany: srebro na skroniach, złoto w gębie, w nogach ołów. Ale są i tacy, u których wapno już się lasuje. W głowie. Poznać ich nie tylko po tym, co wypisują, ale także po tym, że jak gdzieś dłużej przystaną, to zostawiają na chodniku biały proszek.
Poetów też tu nie brakuje. Szczególnie tych niedocenionych — za życia i pewnikiem też po śmierci. Proch po nich zostanie. I nic więcej. Ale póki co coś tam tworzą. Nawet własnym nakładem publikują, bo żaden wydawca nie chciałby w tak ryzykowny interes wchodzić.
Z czasów mojej młodości pamiętam ulicznego skrzypka na rogatkach Krakowa. Narzekał:
„Paganini już umarł, Vivaldi umarł… i ja też, kurwa, coś nie za dobrze się czuję…”
Jak to w każdej knajpie — nie byłoby o czym mówić, gdyby nie było o kim. A najlepiej napluć komuś do kieliszka albo naszczać do zupy. Ot tak, dla uciechy. Ot tak, po polsku. Od serca.
Są też tacy, którzy koniecznie muszą się pokazać. Im nie wystarcza fejsbok. Tam dla nich za ciasno. Dlatego tutaj. Tu się jeszcze zmieszczą.
Wklejają swoje selfie, żeby… no właśnie: przyciągnąć czy przestraszyć? Gdyby technicznie było to możliwe (a może kiedyś będzie), machaliby nam kutasami albo puszczali begałe. Byle było widowisko. Byle było wesoło. I tylko kapeli brakuje.
To tacy miejscowi pięknisie.
Pan Bóg z pewnością nie był komunistą. Gdyby był, obdzieliłby wszystkich po równo. A tak — jednym dał rozum, a innym dał gówno.
--------------------------------------------------------
Zamiast podsumowania:
Zanim się odważysz odezwać do mnie — miarkuj, Panie.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)