Za pisanie blogów brałem się już wielokrotnie. Każdy z nich, prędzej czy później, umierał. Z perspektywy czasu, potrafię dokładnie zdiagnozować przyczynę zgonu - był nią absolutny brak pomysłu. Gdy zasiada się do blogowania z myślą "chcę się z ludźmi podzielić opinią na różne tematy", zgon nastąpi prędzej czy później, gdyż w końcu człowiek zdaje sobie sprawę, że ma do powiedzenia zbyt dużo i nie znajdzie dość czasu, by to wszystko spisać. Tak się właśnie dzieje, gdy blogger nie znajdzie sobie konretnego pola tematycznego, tylko będzie pisał o wszystkim i o niczym. Znam parę wyjątków od tej reguły, ale ogólnie rzecz biorąc tak się właśnie sytuacja prezentuje.
Dlatego też i ja postanowiłem zawężyć pole tematyczne. Chciałbym się skupić przede wszystkim na sytuacji politycznej mojego kraju. Chcąc nie chcąc, z pewnąścią będę nawiązywał przy pisaniu do wielu tematów z polityką związanych pośrednio, ale ogólny zakres tematyczny będzie zawsze ograniczony do polityki.
Polityki, które w umyśle współczesnego Kowalskiego jest tak bardzo nielubiana, jeśli nie wręcz znienawidzona. A jednak polityki, od której to los i codzienność Kowalskiego w dużej mierze zależą, o jego przyszłości nie wspominając.
Niewdzięczny to temat, nie ma co do tego wątpliwości. Wierzę jednak, że są w tym kraju ludzie, którzy polityką się interesują z pobudek innych niż oportunizm, pazerność czy korporacyjna interesowność (poniekąd z poprzednimi dwiema cechami związana). Może uda mi się przykuć ich uwagę, może nie... Czas pokaze.
Z góry zaznaczam, że nie jestem żadnym tam publicystą z wieloletnim doświadczeniem. Polityką zaś interesuję się, można by rzec, od niedawna. Jednocześnie, nie należę do żadnej partyjnej młodzieżówki, nie piszę pod niczyje dyktando. Moje wpisy to Polska z perspektywy młodego człowieka, nieco rozgoryczonego, ale wciąż wierzącego, że może być lepiej.
Skąd tytuł bloga? Ze słownikowej definicji cynizmu. Za SJP PWN: cynizm 1. «lekceważące odnoszenie się do ogólnie uznawanych autorytetów i zasad etycznych». Otóż w ramach tej definicji mogę śmiało nazwać siebie cynikiem, ba! i jeszcze być z tego dumnym. Ale o tym kiedy indziej.
Szanownych czytelników z góry uprzedzam, że wszelkie niemerytoryczne komentarze, w miarę swoich możliwości, będę kasował. Wiem, że po sieci błąka się legion prymitywów, którzy swoje poglądy potrafią wyrażać jedynie za pomocą inwektyw, bądź zwykłych bluzgów. Takich ludzi sobie tu nie życzę.
Myślę, że to tyle, jeśli chodzi wstęp. Zapraszam do czytania i komentowania.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)