Si Si
356
BLOG

Buczenie to trochę za mało

Si Si Polityka Obserwuj notkę 7

 

Politycy, którzy systematycznie ograbiają własny naród, którzy nazywają faszystami uczestników marszu niepodległości, którzy konsekwentnie dążą do likwidacji Państwa Polskiego, którzy raz w roku udają patriotów nie zasługują na inne potraktowanie, moim zdaniem zbyt łagodne. Przypominam, że Helmut Kohl za zwykłe oszustwo wyborcze oberwał od ludu jajami. (Obiecywał, że nikt nie straci na zjednoczeniu Niemiec, a następnie wprowadził podatek na odbudowę byłej NRD, który obowiązuje tylko mieszkańców byłej RFN)

Zacznijmy od początku, kto od 23 lat rządzi Polską, odnoszę wrażenie, że współcześni decydenci w 1944 roku nawoływaliby do zachowania spokoju i rozsądku albo uciekli czym prędzej na "słuszną stronę" Wisły.

Po likwidacji Układu Warszawskiego Polska dostała się do politycznej strefy wpływów USA i UE. Stronnictwu sowieckiemu pospołu z wielkimi korporacjami świata zachodniego pozwolono na przywłaszczanie majątku narodowego. Czerwoni utracili wsparcie Moskwy zajętej kłopotami po rozpadzie Związku radzieckiego. Już jako SLD z „prawicowymi” liberałami skupionymi wokół gwiazdy Adama M. Tworzyli stronnictwo berlińskie, reszta tworzyła stronnictwo waszyngtońskie.

Oba stronnictwa, nie posiadając własnych, realizowała wizję swoich mocodawców.

Sytuacja się zmieniła po dojściu do władzy Obamy w USA i Putina w Rosji. Obama olał Polskę, a Putin wręcz przeciwnie, uznał, że czas na odbudowę strefy wpływów. Osierocone przez Obamę stronnictwo, skupiło się wokół Kaczyńskich, Macierewicza i Rydzyka jako Stronnictwo Patriotyczne. Pod naporem Moskwy stronnictwo berlińskie podzieliło się skupiając wiernych Berlinowi wokół Tuska i Grada, oraz „różowi” wokół Schetyny i Komorowskiego. Analogicznie sytuacja wyglądała w SLD Olejniczaka i Napieralskiego. PSLowi było ze wszystkimi po drodze, byle do koryta.

Dzielenie się wpływami nie pasuje Władimirowi P. (Angela M. Też nie odpuści tak zasobnego kraju). Po likwidacji Lecha K. Podzielono się wpływami według starej formuły „wasz prezydent, nasz premier”. Prezydent bez zaplecza politycznego to trochę mało, więc wyrwano z szeregów PO Putin-kota, który wraz Rozenkiem (uczestnikiem strategicznego „klubu Wałdajskiego” zwoływanego corocznie przez Putina) zaczęli zagospodarowywać młode pokolenie na swoje i Bronisława K. Potrzeby polityczne (ostatnio: Prezydent na „Przystanku Woodstock).

Mamy 3 stronnictwa w obecnej Polsce:

Berlińskie

Moskiewskie

Patriotyczne.

Dalszy los Polski zależy od wyborów prezydenckich w USA i od tego, które stronnictwo otrzyma poparcie od nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz od tego co zrobi Obóz Patriotyczny ?

Samo buczenie nic tu nie pomoże, trzeba się organizować, działać bo bez powszechnego wsparcia walka dwóch na jednego jest przegrana. Moim zdaniem Unia Bankrutów długo nie przetrwa i wtedy polskie okręgi autonomiczne ( Ruch Autonomii Śląska, Kaszuby z pomorzem zachodnim-wizja wnuka dziadka z Wehrmachtu patrz: http://krzem.de.salon24.pl/389389,kto-jest-kim-tusk) przypadną jako nowe Landy Niemcom, reszta stanie się marionetkowym państwem sterowanym przez ucznia Stalina w randze pułkownika.

Si
O mnie Si

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka