A ja z całą mocą będę bronił Ojca Dyrektora i Radio Maryja. Wiem, że narażę się wielu forumowiczom, którzy są za Kaczyńskim, ale nie rozumieją, dlaczego flirtuje z Ojcem Dyrektorem itd., itp.
1) Po pierwsze. Jeżdżąc dużo samochodem, często modlę się z Radiem M. różańcem i koronką do Bożego Miłosierdzia. Mam nadzieję, że mam prawo.
2) Po drugie. Jak zaczyna się dyskusja o „różnych sprawach”, przełączam., bo nie mogę tego wytrzymać. Chyba mam prawo.
3) Po trzecie. Do radia M. bardzo często dzwonią starsze panie, z którymi nikt nie chce pogadać. Córka wpadnie na dziesięć minut i się spyta; co słychać mamusiu? Ksiądz raz miesiącu, wyspowiada, da komunię i pędzi do dwudziestu innych. Starsza pani po pięćdziesięciu próbach dodzwoni się di radia M. i się żali, że lekarz nie przyszedł (święta racja), że dzieci się nie interesują (tak jest), że prąd drogi (oczywiste) itd. Itp. Sam to słyszałem. Jedyna szansa to radio M., że te panie, które nie zostały poddane eutanazji, mają szansę się wygadać i pożalić.
4) Po czwarte. Żyjemy w wolnym kraju i każdy może gadać co mu się podoba. Jak ktoś nie chce słuchać, niech przełączy kanał.
5) Po piąte. Że na Ojca Dyrektora płacą. A wara wszystkim od tego. Ja nie płacę, ale moja mama ma prawo. To jej pieniądze. Jakoś nikt nie protestuje, że dzieci (nieroby) wyciągają pieniądze od rodziców. To wszystko ok. Byle nie na O. Dyr. Wara wam od pieniędzy mojej mamy.
6) Po szóste. Że Kaczyńscy występowali w R.M. A gdzie mieli się wypowiadać, jak żadna rozgłośnia nie chciała ich emitować, bo to obciach. Zostało Radio M.
7) Po siódme. To od dwudziestu lat wolny kraj i wolni ludzie. Żaden salonowiec i mędrzec nie będzie mnie pouczał jak mam się modlić, z kim mam rozmawiać i kogo mam słuchać.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)