0 obserwujących
7 notek
14k odsłon
  5266   0

Polska spływa oceanem krwi w imię halal i szechita…

FZS 2012
FZS 2012

 

Warto zwrócić uwagę że oskarżenie zostały wysunięte przez regionalne biuro Agencji Ochrony Środowiska, EPA (Environmental Protection Agency) oraz władze stanu Wirginia. To dowód że agencje rządowe rzetelnie wywiązują się ze swoich obowiązków. Czy możemy sobie wyobrazić taką sytuację w Polsce? Oczywiście że nie. W Polsce jeżeli coś dzieje się za przyzwoleniem i błogosławieństwem rządu jak np. w przypadku uboju rytualnego żadna agenda rządowa nie wykaże zainteresowania aby sprawę zbadać i przeprowadzić jakiekolwiek postępowanie wyjaśniające. A przecież same doniesienia prasowe w tym informacja w głównych wydaniach Faktów w TVN powinna niektóre agencje do takich działań skłonić! Przecież chodzi nie tylko o łamanie Ustawy o Ochronie Zwierząt ale wydanie rozporządzenia Ministra Sawickiego sprzecznego z w/w ustawą. Wobec tego ostatniego prokuratura wszczęła postępowanie wyjaśniające ale dopiero (!!!) po złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez organizacje pozarządowe! A przecież powinna wszcząć sama dochodzenie, tak stało się w innych krajach. Ale w Polsce jest oczywiście inaczej. Jeżeli ktoś nie skieruje zawiadomienia do prokuratury, prokuratura sama z urzędu nie zajmie się sprawa choćby była nagłaśniana przez wszystkie mass media.

 

Prokuratura wszczęła jednak postępowanie tylko wobec podejrzenia przekroczenia uprawnień przez Ministra Sawickiego. Nic ani słowa o postępowaniu w sprawie złamania Ustawy o Ochronie Zwierząt, o cierpieniu i okrutnym zabijaniu zwierząt. Regionalne prokuratury do których zawiadomienia kierują lokalne organizacje pozarządowe odmawiają wszczęcia postępowania! Jeden tylko przykład (widziałem dokumenty z prokuratury). Prokurator po złożeniu zawiadomienia wzywa właściciela rzeźni w  której dokonuje się rytualnego uboju. Tez zeznaje że zwierzęta są ogłuszane przed zabiciem a więc jest wszystko w porządku. Prokurator przyjmuje zeznanie i wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia bo… nie stwierdza popełnienia czynu zabronionego. Nie wykonuje żadnych innych czynności, nie wszczyna postępowań sprawdzających, nie weryfikuje w żaden sposób prawdomówności właściciela rzeźni. Nie zleca wykonania absolutnie żadnych czynności.

 

Tymczasem jeżeli rzeczywiście właściciel rzeźni dokonuje rytualnego uboju po wcześniejszym ogłuszeniu zwierzęcia czyli pozbawienia świadomości, nie jest to już halal ani szechita a takim mięsem przecież nie są zainteresowani ani Żydzi ani Muzułmanie! Więc albo właściciel rzeźni oszukuje kontrahentów (co jest wątpliwe bo przy uboju jest wymagana obecność duchownego który odprawia rytuał i wymawia modlitwę) albo złożył zeznania niezgodne z prawdą! Jednak to nikogo nie interesuje, prokuratura ani myślą sprawdzać ani weryfikować zeznania.

 

Zgodnie z tą logiką prokuratorzy po wysłuchaniu zeznań podejrzanych zaprzeczających popełnieniu przestępstwa powinni tak samo odmawiać wszczęcia jakiegokolwiek dochodzenia! Bo jeżeli wystarczy zaprzeczyć zarzutom w przypadku rytualnego uboju aby nie było żadnego dochodzenia, to dlaczego nie wystarczy  we wszystkich innych przypadkach? Co sprawia że w skali całego kraju prokuratury odmawiają wszczęcia dochodzenia w sprawach uboju halal i szechita i stwierdzają brak znamion przestępstwa? 

 

Sąd w Siedlcach odrzucił zażalenie VIVY na odmowę wszczęcia postępowania wobec uboju rytualnego w Zakładach Mięsnych w Mościbrodach Sp z oo jednak w uzasadnieniu utrzymania decyzji zauważył że „…inną kwestią jest to czy w rozporządzeniu (MRiRW) nie przekroczono ustawowej delegacji co do określenia sposobu uboju zwierząt bowiem ustawa nie przewiduje takiego wyjątku i daje delegację do określenia warunków uboju zwierząt jedynie po uprzednim pozbawieniu ich świadomości. Tym samym umocowanie ustawowe §8 ust 2 rozporządzenia wydaje się wątpliwe bowiem art. 34 nie przewiduje takiego wyjątku…”

 

Sąd przyznał że tego rodzaju praktyki winny być niedopuszczalne jednak w świetle obowiązującej ustawy jednak mając na uwadze treść przepisów wykonawczych sąd zmuszony jest przyjąć że nie doszło tutaj do popełnienia czynu zabronionego.

Tymczasem minister Sawicki nie ustaje w bojach aby zachęcać wciąż nowe rzeźnie do rytualnego uboju. Pojawiają się też pewne informacje że Ministerstwo Rolnictwa kombinuje jak zmienić Ustawę o Ochronie Zwierząt aby ta dopuszczała rytualny ubój. Minister nie słucha co inni o tym mówią, piszą, myślą, uparcie obstaje że rytualny ubój jest gwarantowany prawem wolności praktyk religijnych i można go stosować.  Konsultacje społeczne to jedna wielka fikcja w tym kraju. Władza nie pyta już społeczeństwo o zdanie. MRiRW ani myśli być odstępstwem od reguły.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale