Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
151 obserwujących
1592 notki
1228k odsłon
  2007   3

Radosław Sikorski też miał resortową rodzinę

Mój ostatni post dotyczący Radosława Sikorskiego pt.: "Kim Ty jesteś Bilderbergu Radosławie Sikorski?" [1] spotkał się z dość dużym zainteresowaniem owocującym tym, że wskazano mi na inne aspekty jego życiorysu, do których po prostu nie dotarłem a w sumie powinienem.

Chcąc jednak być jak najbardziej blisko o nim prawdy zdecydowałem się na kolejny tekst oparty na wskazanych mi przez komentatorów dwóch tekstach. Pierwszy to wskazany mi przez niezalogowanego komentatora NaszychBlogów.pl "Dziwne przypadki Radosława Sikorskiego" Piotra Bączka [2] a drugi to - wskazany przez komentatora niepoprawnych.pl tequili - Doroty Kani "Sikorski też miał resortową rodzinę. Stryj byłego ministra walczył z Żołnierzami Wyklętymi" [3]. Napisane one były w 2011 i 2015 roku i dlatego być może je przeoczyłem.

Dziękuję komentatorom za wskazanie mi tych a także innych tekstów, które faktycznie mogą dopełnić życiorys R. Sikorskiego, choć pewnie i tak nie będziemy o nim wiedzieli wszystkiego.

Pozwolą mi Państwo, że przytoczę obszerne fragmenty obydwu tekstów, bo skoro ja poszukując informacji o R. Sikorskim je przeoczyłem, to sądzę, iż wielu czytelników nie miała okazji ich w ogóle przeczytać. Tak naprawdę wiele rzeczy opisałem w swoim poprzednim poście, ale warto je powtórzyć. Przepraszam jednocześnie za długość..., ale nieraz po prostu nie można inaczej. Na zakończenie tekstu napiszę o moich konstatacjach.

--------------------------------------

Dorota Kania ( tekst z 2015 roku) tak rozpoczyna swój artykuł na niezależna.pl: ""W życiorysie Radosława Sikorskiego pojawiają się informacje, które można porównać do znanych dowcipów z Radia Erewań. Gdy w mediach ukazały się informacje o jego rzekomym pokrewieństwie z gen. Władysławem Sikorskim – nie dementował. Prawda jest natomiast taka, że rzeczywiście Radosław Sikorski miał stryja, ale nie Władysława, lecz Klemensa. I rzeczywiście był on wojskowym, ale nie w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, lecz w podległym Sowietom Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. Postać Klemensa Sikorskiego zasługuje na szczególną uwagę – był on strzelcem KBW zwalczającym „reakcyjne podziemie”. Brał udział m.in. w walkach z VI Brygadą Wileńską i w akcji „Wisła”. W KBW awansował do stopnia kapitana"".

W dalszej części artykułu autorka przedstawia m.in. "medialne fakty" opisujące jego życiorys i zachowania. Wskazuje na artykuły: w tygodniku "Polityka" opublikowany w styczniu 2008 roku a zatytułowany „Oksfordczyk w natarciu”, w którym możemy przeczytać, że „Stryjowie Radosława Sikorskiego byli oficerami Ludowego Wojska Polskiego, stryj Edward nawet oficerem politycznym, skazanym na trzy lata za pobicie radzieckiego generała; stryja Klemensa wyrzucono z wojska w 1968 r., bo nie chciał wstąpić do partii” oraz w tygodniku "W sieci", który w lipcu 2013 opisywał przyjęcie jakie odbyło się w dworku R. Sikorskiego w Chobielinie, gdzie podobno - wskazując wiszący portret Władysława Sikorskiego - miał powiedzieć: - To jest brat dziadka -. Po stwierdzeniu jednego z uczestników, że Wł. Sikorski nie miał brata - też podobno - portret generała został zdjęty.

Następnie autorka powołując się na akta R. Sikorskiego znajdujące się w IPN stwierdza, iż tam o nim jest ledwie kilka zdań: "Radosław Sikorski syn Jana i Teresy z domu Paszkiewicz. Dziadek Kazimierz Paszkiewicz był kierownikiem szkoły w Łochowie, wuj Stefan Paszkiewicz był uczestnikiem powstania wielkopolskiego i uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej. Brat babki ks. prałat Roman Zientarski był więźniem obozów koncentracyjnych w Dachau i Buchenwaldzie, drugi brat babki ks. infułat Władysław Zientarski był kustoszem biblioteki archidiecezjalnej w Gnieźnie, brat ojca Klemens Sikorski zajął się rusznikarstwem”.

Nie ma tam ani słowa o dziadku ojca – Franciszku Sikorskim z zawodu rymarzu, który zmarł w 1941 r., ani o tym, że stryj byłego szefa MSZ – Klemens Sikorski – był żołnierzem KBW. W 1948 r. został on powołany do służby wojskowej i trafił do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – formacji powstałej z inicjatywy Józefa Stalina do walki z „reakcyjnym podziemiem” i „bandami”, czyli Żołnierzami Wyklętymi. KBW uczestniczyło w akcjach m.in. przeciwko antykomunistycznym działaczom, Narodowym Siłom Zbrojnym, Armii Krajowej; prowadziło pacyfikacje wsi popierających Polskie Stronnictwo Ludowe i oddziały partyzanckie.

I dalej kontynuuje: ""Klemens Sikorski zaczął karierę w KBW od służby na linii frontu – w czerwcu 1948 r. został strzelcem w III Brygadzie KBW. Z ogólnodostępnych źródeł wynika, że w tym czasie III Brygada KBW zlikwidowała dowódcę 2. szwadronu 6. Brygady Wileńskiej ppor. Waleriana Nowackiego „Bartosza”. Dzięki dobrze zaplanowanej operacji oraz właściwemu wykonaniu zadania banda [czyli żołnierze niepodległościowego podziemia] w sile 4-ch ludzi została całkowicie zlikwidowana. Wynikiem pracy politycznej włożonej w działalność operacyjną przez wojska III Brygady (…) są coraz częstsze wypadki informowania władz bezpieczeństwa o ukrywających się bandytach przez miejscową ludność” – czytamy w meldunku ppłk. Włodzimierza Kozana, dowódcy III Brygady KBW z likwidacji dowódcy 2. szwadronu 6. Brygady Wileńskiej ppor. Waleriana Nowackiego „Bartosza”. Klemens Sikorski jako strzelec KBW brał także udział w akcji „Wisła”, która w rzeczywistości trwała do 1950 r. O jej przeprowadzeniu zadecydowało Biuro Polityczne KC PZPR i oficjalnie była ona skierowana przeciwko Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. W rzeczywistości akcja „Wisła” była nadzorowaną przez Sowietów operacją przesiedleńczą z terenów Polski południowo-wschodniej głównie na tzw. Ziemie Odzyskane, czyli pas zachodniej Polski. Akcja objęła m.in. Ukraińców, Bojków, Dolinian i Łemków oraz mieszane rodziny polsko-ukraińskie. Warto przypomnieć, że oficerem politycznym Korpusu Bezpieczeństwa Publicznego, w którym służył Klemens Sikorski, był Zygmunt Bauman – agent-informator Informacji Wojskowej o pseudonimie „Semjon” i jednocześnie oficer polityczny KBW, późniejszy profesor socjologii''.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale