Krzysztof Leski Krzysztof Leski
233
BLOG

Trzy małpki marszałka

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 19

(c) by K.L.Sejm, sala 101, spotkanie komisji ustawodawczej dziś rano. Temat: projekt małej nowelizacji ustawy lustracyjnej. Przedstawiciel wnioskodawców Ludwik Dorn ma ze sobą projekt i trzy drewniane małpki. Jedna zakrywa sobie usta, druga oczy, trzecia uszy. Nie słyszeć, nie widzieć, nie mówić" - wyjaśnia Dorn.

To, mówi, wizja najnowszej historii Polski, którą zaprezentował TK w wyroku z maja, kwestionując m.in. art. 36 ustawy lustracyjnej - o trybie dostępu naukowców i dziennikarzy do akt IPN. Skoro nie ma trybu - nie ma dostępu. Stąd idea małej nowelizacji, by szybko zrobić to, na co godzą się niemal wszyscy: przywrócić dostęp do teczek historykom i mediom. Projekt podpisała koalicja i PSL, Platforma deklaruje poparcie. Ustawa zapewni sądową kontrolę decyzji IPN.

Namawiając posłów do szybkiej pracy Dorn (c) by K.L.narzekał, że nie wiadomo, co zadowoli TK, bo nie wiadomo dokładnie, co było złe w starym art. 36: wciąż brak pisemnego uzasadnienia wyroku z 11 maja. TK ma czas do 15 czerwca. Problemu by nie było, gdyby TK pozostawił w mocy stary przepis do czasu uchwalenia nowego. Decydując inaczej, TKdrastycznie naruszył wolności konstytucyjne, a Sejm musi je jak najszybciej przywrócić - rzekł marszałek i trudno odmówić mu choć części racji.

Poprawki zgłasza SLD. Ryszard Kalisz żąda, by rozpatrując wnioski o dostęp do akt IPN zawiadamiał - i dopuszczał jako strony przed podjęciem decyzji - każdego, o kim jest wzmianka w teczkach objętych wnioskiem. Reszta na to: wolne żarty. Stroną w sprawie mógłby być wówczas także esbek - wytwórca dokumentu...

Jak już pisałem, projekt Dorna ma i słabe strony: dziennikarz składając wniosek musi też złozyć upoważnienie redakcji lub wydawcy, co eliminuje wolnych strzelców. Także dostęp w trybie naukowym wymagałby poparcia samodzielnego pracownika humanistycznej instytucji naukowej - zatem sponsora czy też mentora szukać musiałby np. ks. Isakowicz-Zaleski. Przyznam, że odpowiedź Dorna na te zarzuty nieco osłabiła moje wątpliwości: marszałek zauważył, że na razie poprawiana jest doraźnie ustawa, która tak czy tak reglamentuje dostęp do akt, a w Polsce nie będzie trudno znaleźć kogoś, kto poprze wnioski wolnych elektronów. Na debatę o szerszym otwarciu archiwów czas ma przyjść jesienią.

Co tam zresztą szczegóły. Nie przepadam za politykami, którzy ostro krytykują TK. Ale nie mogę zaprzeczyć, że Dorn miał dziś w komisji mocne wejście. Dobre wejście.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka