Niemcy odzyskują majątki, choć wojna dawno się skończyła - rzecze panienka w TVN24. Dziennikarka, reporterka. Zapytałbym, co wojna ma do przypadku z Nart, ale mi jej żal, bo nie zrozumie, o co pytam. Pójdę wszakże dalej tym tropem. Analogii nie ma, porównanie nieco prowokacyjne, ale podobieństw nie brakuje.
W latach 70. wyjeżdżano z Warmii, Mazur, Śląska - do Niemiec. Od 1982 spora grupa działaczy Solidarności rozjechała się po świecie. Jedni i drudzy emigrowali niezupełnie dobrowolnie. Jednym i drugim nie dano w pełni uregulować spraw majątkowych. Czy związkowcy, skoro wyjechali, są odtąd zdrajcami i Niemcami, a tym, którzy przejęli ich majątek, należy teraz zapewnić ochronę i fałszywe księgi wieczyste?
Jedną z różnic jest kierunek emigracji, bo na mocy dekretów Rady Państwa PRL z lat 50. wszyscy emigrujący do Niemiec i Izraela tracili majątki. Zdumiewające, jak wielu tu dzis obrońców tych dekretów, nielegalnych nawet w świetle ówczesnej konstytucji.


Komentarze
Pokaż komentarze (57)