Zgadnijcie: o czym będzie ten post? Wszyscy wiemy, ze mend wokół nas jest wiele. Od dawna zachodzą nam za skórę. Gdy więc widać, że za chwilę będzie ich jeszcze więcej - trzeba o tym napisać. Zwłaszcza w chwili takiej, jak ta: wciąż siedzę w Sejmie - cokolwiek juz pustawym - i nawet woda buskowianka się skończyła.
Mendy na przykład chodzą i wciskają mandaty za złe parkowanie. Inne mendy łapią nas na radary i fotoradary. Wkrótce mendy połączą siły i się rozmnożą. Jutro rano w Sejmie ostatnie głosowanie nad zmianą ustawy o policji. Staż miejska, gminna itp. uzyska już prawidłowo przyznane prawa takie, jak ma policja. Bo jak pamiętacie, niedawno Trybunał orzekł, że dotąd tych praw uzywała cokolwiek bezprawnie.
Pozostały formalności. Sejm musi odbyć jedno głosowanie nad jedną poprawką Senatu - zresztą nieistotną dla całej noweli. Ustawa trafi do podpisu prezydenta i musi ukazać się w Dzienniku Ustaw. Myślę, że uda się to do końca przyszłego tygodnia. Plus 14 dni vacatio legis i pewnie w pierwszych dniach lipca rzecz wejdzie w życie, więc strażniicy miejscy zapewne już sprawdzają, czy radary im nie zardzewiały.
A dlaczego ja pisze o tym teraz? Bo mam słodką nadzieję, że jutro w porze głosowań będę smacznie spał. A także w porze spotkania liderów koalicji o aneksie do umowy. Niech obradują, głosują, omawiają i czuwają, bylem tylko ja mógł spać.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)