Krzysztof Leski Krzysztof Leski
27
BLOG

Matematyk nie polityk

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 48

Demokracja zapewnia nam prawo wypisywania dowolnych głupstw. Ale gdy stężenie głupstw osiąga poziom taki, jak dziś w Salonowej debacie nad artykułem Igora Janke - można zwątpić w grecki wynalazek. Część dyskutantów wydaje się bowem sądzić, że goła arytmetyka stanowi, iż Kaczyńscy mają rację, a Geremek i Kwaśniewski - nie.

Trudno o głupstwo bardziej piramidalne. Arytmetyka jest wymierna: dla każdej pary liczb dobrać można operator, który je połączy. Większe, mniejsze, równe, i kropka. Polityka wymierna nie jest, bo nie jest sztuką dla maksymalistów poszukujących tylko rozwiązań najlepszych. Tu wrogiem dobrego nie jest ani lepsze, ani gorsze. Polityka to sztuka znalezienia kompromisu, który u nikogo nie wywoła torsji.

Gdyby polityka była arytmetyką, zdrajcami byliby wszyscy, od braci Kaczyńskich i Giertycha po Geremka i Kwaśniewskiego. Wszyscy bowiem są zgodni, że Polska nie może się upierać przy systemie nicejskim, który arytmetycznie jest dla nas znacznie korzystniejszy niż pierwiastek, o podwójnej większości nie wspominając. Aczkolwiek nietrudno stworzyć system dużo dla Polski lepszy od Nicei!

Wszyscy odpuszczają Niceę, bo uznali, że trwanie przy niej nie ma sensu. Niektórzy mówią dziś: dobry kompromis to pierwiastek. Inni twierdzą, że i na pierwiastek szans nie ma, więc upieranie się przy nim Polsce zaszkodzi. Ale to już polityka, a nie arytmetyka - i ktokolwiek twierdzi, że dziś WIE, co jest lepsze, zmyśla.

Piszę to z pozycji zwolennika pierwiastka. Zawisły w próżni me pytania o podobne algorytmy, ale uznałem, że to istotnie system, który z UE czyni coś bliskiego Unii 27, podczas gdy projekt traktatu prowadzi do Unii czworga. Myślę, że Polsce nic złego się nie stanie, gdy się o system głosowania pokłócimy. Nawet sięgając po veto, bo wbrew wielu hiperpesymistycznym euroentuzjastom nie rozumiem, dlaczego opóźnienie negocjacjio eurokonstytucji miałoby wpędzić Unię w marazm. Podzielam zaś pogląd, że konstytucja Unii nie zaszkodzi, nawet trochę pomoże, ale niezbędna jej - nie jest.

Wszakże nie ośmieliłbym się powiedzieć, że mam rację i basta. Bo nie znam, nie umiem przewidywać przyszłości. Nie udawajmy, żeśmy pępkiem nie tylko świata czy Europy, ale i wiedzy o nich. Polska to i tak niemało.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (48)

Inne tematy w dziale Polityka