Demokracja zapewnia nam prawo wypisywania dowolnych głupstw. Ale gdy stężenie głupstw osiąga poziom taki, jak dziś w Salonowej debacie nad artykułem Igora Janke - można zwątpić w grecki wynalazek. Część dyskutantów wydaje się bowem sądzić, że goła arytmetyka stanowi, iż Kaczyńscy mają rację, a Geremek i Kwaśniewski - nie.
Trudno o głupstwo bardziej piramidalne. Arytmetyka jest wymierna: dla każdej pary liczb dobrać można operator, który je połączy. Większe, mniejsze, równe, i kropka. Polityka wymierna nie jest, bo nie jest sztuką dla maksymalistów poszukujących tylko rozwiązań najlepszych. Tu wrogiem dobrego nie jest ani lepsze, ani gorsze. Polityka to sztuka znalezienia kompromisu, który u nikogo nie wywoła torsji.
Gdyby polityka była arytmetyką, zdrajcami byliby wszyscy, od braci Kaczyńskich i Giertycha po Geremka i Kwaśniewskiego. Wszyscy bowiem są zgodni, że Polska nie może się upierać przy systemie nicejskim, który arytmetycznie jest dla nas znacznie korzystniejszy niż pierwiastek, o podwójnej większości nie wspominając. Aczkolwiek nietrudno stworzyć system dużo dla Polski lepszy od Nicei!
Wszyscy odpuszczają Niceę, bo uznali, że trwanie przy niej nie ma sensu. Niektórzy mówią dziś: dobry kompromis to pierwiastek. Inni twierdzą, że i na pierwiastek szans nie ma, więc upieranie się przy nim Polsce zaszkodzi. Ale to już polityka, a nie arytmetyka - i ktokolwiek twierdzi, że dziś WIE, co jest lepsze, zmyśla.
Piszę to z pozycji zwolennika pierwiastka. Zawisły w próżni me pytania o podobne algorytmy, ale uznałem, że to istotnie system, który z UE czyni coś bliskiego Unii 27, podczas gdy projekt traktatu prowadzi do Unii czworga. Myślę, że Polsce nic złego się nie stanie, gdy się o system głosowania pokłócimy. Nawet sięgając po veto, bo wbrew wielu hiperpesymistycznym euroentuzjastom nie rozumiem, dlaczego opóźnienie negocjacjio eurokonstytucji miałoby wpędzić Unię w marazm. Podzielam zaś pogląd, że konstytucja Unii nie zaszkodzi, nawet trochę pomoże, ale niezbędna jej - nie jest.
Wszakże nie ośmieliłbym się powiedzieć, że mam rację i basta. Bo nie znam, nie umiem przewidywać przyszłości. Nie udawajmy, żeśmy pępkiem nie tylko świata czy Europy, ale i wiedzy o nich. Polska to i tak niemało.


Komentarze
Pokaż komentarze (48)