W SB, jak wiadomo, pracowali ludzie krystalicznie prawdomówni. 26 lat po ukazaniu się na polskich ulicach pewnej zabawnej ulotki jej treść wciąż krąży po necie. Także po Salonie24, choć chyba pierwszy raz została przytoczona niemal w całości.
Wiki3 wnioskuje, że rzecz jest prawdziwa, skoro Geremek nie zaskarżył gazet, które to cudo publikowały. Cóż, polemika z SB, w jakiejkolwie formie, nie było obyczajem opozycji i podziemia. Czy nie dość zauważyć, że to zupełnie nie jest język Geremka?
PS. Więcej u Alexa, w tym link do artykułu Hanny Krall.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)