Ne znalazłem w necie wieści o efektach rozmowy Romana Giertycha i Krzysztofa Bukiela. Coś jednak się dziać musi, a wicepremier najwyraźniej zamierza się mocniej zaangażować w spór rządu ze służbą zdrowia. Dowodem... podwarszawskie Laski.
Otóż od kilku dni Ministerstwo Edukacji uroczyście zapraszało na centralne uroczystości zakończenia roku szkolnego z udziałem Giertycha w jakiejś szkole w Kołobrzegu. Parę minut temu (sic! o 1.17, z adnotacją Przepraszamy za godzinę wysłania smsa) MEN zakomunikował, że w Kołobrzegu zjawi się wicemin. Mirosław Orzechowski.
Giertych, owszem, odwiedzi - szkołę w Laskach, dokąd z domu w Dąbrowie Leśnej ma 6-7 minut jazdy BOR-owską beemwicą, choć jej już (beemwicy) 10 lat stuknęło. Jeśli to nie jest znak, że zamierza potem uprawiać politykę w stolicy, to ja nie odróżniam 10-letniej beemwicy od nówki. Nówką to prezydent jeden jeździ.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)