Krzysztof Leski Krzysztof Leski
49
BLOG

A taki porządny człowiek był...

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 60

Wyobraźmy sobie pomnik, który sam podkłada bombę pod własny cokół - zaczyna Ryszard Czarnecki wczorajszy post na swoim blogu, poświęcony niemal w całości jednej z legend NSZZ "Solidarność", Józefowi Piniorowi.

Pinior, ten który uratował 80 milionów, dziś tam, gdzie wolałbym go nie widzieć. I ja mam z nim związane kombatanckie wspomnienia: w 1982, po wpadce Władysława Frasyniuka i wrocławskich skrzynek kontaktowych, podziemna Tymczasowa Komisja Koordynacyjna "S" wysłała mnie do Wrocławia, bym jakoś znalazł nowe władze regionu Dolny Śląsk. Aby mi było lżej w razie wpadki, dostałem do ręki uchwałę TKK, na której brakowało już tylko podpisu z Wrocławia: Piotra Bednarza, lub Piniora właśnie.

Cóż, nie jedyny Pinior. Szperam po łbie, kto jeszcze z ważnych postaci "S" znalazł się potem w jednym szeregu z SLD. I zaraz czuję, że to nie takie proste, bo każda z tych osób to przypadek na swój sposób szczególny.

Barbara Labuda, w podziemiu przyboczna Frasyniuka... Zawsze była socjalistką i w SLD się chyba naprawdę odnalazła. Andrzej Celiński - jego motywacja jest dla mnie niejasna, czasem myślę, że chciał być bliżej władzy, choć zaraz się tej myśli wstydzę.

Demokraci.pl - to kłopot. Frasyniuk, Janusz Onyszkiewicz, Bronisław Geremek - w SLD wszak nie są. Ale prawie, bo w wyborach 2009, wbrew niedawnym sugestiom osobnego startu, nie będą mieli innego niż LiD wyjścia. Szkoda ich.

Któż jeszcze? Pamięć mnie teraz zawodzi, i może lepiej. Nikogo z wyżej wspomnianych nie potępiam, nie czuję złości ani tym bardziej nienawiści. Ot, smutek.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (60)

Inne tematy w dziale Polityka