Pachnie to kolejną absurdalną wpadką III RP: umowa rządu ze Stalexportem zakazuje modernizacji dróg w szerokim pasie Kraków-Katowice, by nie tworzyć konkurencji dla płatnej autostrady. Umowę wiosną 2005 podpisać miał gabinet Marka Belki.
Pewnie próbowałbym bronić rządu i tej umowy. Skoro już ten odcinek A4 oddano w prywatne ręce, choć budowniczym było państwo, trzeba konsekwentnie stwarzać firmie możliwości zarobku - na utrzymanie, remonty i margines zysku.
Próbowałbym, gdyby nie geografia. Chodzić ma o pas o promieniu 30 km. Wielką tajemnicą dziennikarzy, którzy rzecz relacjonują, jest definicja promienia pasa. Chodzić może pewnie o pas wokół autostrady o szerokości 30 km z każdej strony lub razem. Tak czy inaczej - groza, bo wszak mowa o połączeniu dwóch aglomeracji, z których jedna ma grubo ponad milon mieszkańców, druga - 3 mln, a dzieli je 75 km.
Nie wrzucę na swój serwer mapki Zagłębia Ruhry, bo szkoda mi limitu transferu. Żeby było widać wszystkie autostrady i dwupasmówki, musiałaby mieć ładnych parę mega. Nie będę wyliczał, ile pasów w sumie łączy Düsseldorf z Dortmundem. Ktoś wszakże uznał, że aglomeracjom katowickiej i krakowskiej starczą dwa razy dwa pasy po 3,5 m.
Gdyby pas miał "promień 3 km", może bym tej umowy bronił. Cóż, Polska nie Niemcy, Kraków nie Dortmund, Katowice nie Düsseldorf, a Belka... to Belka.
PS. Fakty - dzięki: wg TVN przepis brzmi: w obrębie 30 km od któregokolwiek odcinka autostrady. Choć poprawniej byłoby punktu. Tak czy siak, pas szerokości 60 km.
PS2. 19.25 - przemyślałem: nawet pasa 3 km bym nie bronił. Może zgoda na zakaz budowy równoległej autostrady tuż obok, ale nie na zakaz modernizacji dróg (aż po wysypanie popiołu na błoto?). Reszta nie traci aktualnościi :)
PS3. 19.30 - poprawiłem zapis na przepis, a teraz, zgadując, co Pan Nauczyciel chciał dodać - zaczynam pisać w zeszyciku sto razy: przepis, przepis, przepis... :)


Komentarze
Pokaż komentarze (42)