Krzysztof Leski Krzysztof Leski
36
BLOG

Lepiej nie wiedzieć

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 20

Upadek w TK nowelizacji podatkowej z 2004 nauczył czegoś polityków. Był lekcją, że warto zerkać w kalendarz. Ostatnia dyskusja w 24 o tej noweli też czegoś dowodzi. Większości blogerów nie interesują fakty.

Dostosuję ten post do oczekiwań ogółu. Nie będzie linków, analiz, liczb. Ot, zarys historii, której początek dał Milton. Napisał, że PiS w 2004 poparło wprowadzenie 50% stawki PIT. Dał linka do głosowania nas całą ustawą. Pod postem pojawiły się komentarze, że to chyba jakaś ściema.

Parlamentaryzm to zabawa dla starszych dzieci. Wymaga czasem strategii, pogłówkowania. Gdy w koszyczku podoba mi się 5 zabawek, dwie są brzydkie, a dwie mi obojętne - mam bić brawo? Wstrzymać się od głosu? Pryncypialnie zagłosować "przeciw", bo te dwie są aż tak brzydkie?

Śledziłem na żywo ową ustawę, ale pamięć jest zawodna. Odtworzyłem więc szczegóły przy pomocy sejmowego archiwum. Owszem, PiS głosowało za stawką 50% dla superelity, ale minutę wcześniej pomogło odrzucić takąż stawkę dla wyższośredniaków. PO dla odmiany była wtedy przeciw skromnej uldze na dzieci - by za dwa lata poprzeć znacznie wyższą ulgę autorstwa LPR.

Ot, zestaw gołych faktów. Dowód, że nie ma prostych prawd. I co? Burza. Jedno skrzydło oburzyło się, że jakoby oczerniam PiS. Milton natomiast uznał ten post za "leninowską" obronę PiSu. Gołe fakty są niewygodne dla jednych i dla drugiego. Polityczny purytanizm s24 każe te fakty tak poubierać, by pod fałdami tkanin zniknęła rzeczywistość.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka