Krzysztof Leski Krzysztof Leski
247
BLOG

Jak Kali nie mieć OC...

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 49

Od dziś można nie mieć przy sobie polisy OC. Policja nie zatrzyma auta: wlepi mandat (250 zł) i pozwoli jechać dalej. Kibicowałem tej zmianie: uważałem i uważam, że dotychczasowa kara była niewspółmierna do winy. Czasem można wszak o czymś zapomnieć - byle nie za często.

Sam ze dwa razy w życiu złapałem się na tym, że oto jadę dumnie bryką bez żadnych dokumentów. Nic się nie zdarzyło, a gdyby się zdarzyło, czułbym się skrzywdzony. Ale dziś oglądam sobie drugą stronę medalu: jakżebym był wściekły, gdyby pani z seicento nie miała wtedy przy sobie OC.

Oto przyczynek do teorii Kalego. Oto dowód, że każdy z nas ma skłonności do jej stosowania. Czy zaś nowelizacja kodeksu drogowego mogła nie nieść ze sobą tego dylematu? Jasne, że mogła: wystarczyłoby nakazać, by ubezpieczyciel wraz z OC dostarczał nalepkę na szybę z numerem polisy.

Sejmowi polecam też inną sytuację, w której niewspółmierność kary do winy jest drastyczna. Rzecz nadaje się też dla Rzecznika Praw Obywatelskich. Znów myślę o "zapomnieniu": nie masz przy sobie biletu miesięcznego? Gdy złapie Cię kanar, musisz potem okazać go w biurze przewoźnika miejskiego, by zamiast kary zapłacić "tylko" opłatę manipulacyjną. Praktyką wszystkich samorządów jest, że takie "okazanie" możliwe jest tylko w jednym okienku w mieście. Tego trzeba samorządom stanowczo zakazać.

PS. Dziś także: Viareggio płonęło, Polska spała.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (49)

Inne tematy w dziale Polityka