Wyznam, że nie jestem wielbicielem Szkła kontaktowego w TVN24. Chętnie zerkam na co ciekawsze setki minionego dnia lub tygodnia, ale nie przepadam za sposobem, w jaki setki te komentują i prowadzący, i goście programu. Jest po prostu nieco przegadany, a Sianko się tam po prostu trochę marnuje.
Jest bowiem Sianko, chyba nie tylko w Polsce, absolutnym mistrzem tak zwanego ostatniego tematu. Kto widział przed chwilą w Faktach jego materiał o szatanie, ten wie, o czym mówię. Oczywiście radomska wypowiedź premiera to samograj, ale i ten temat można zrobić lepiej lub gorzej. Sianko zrobił koncertowo.
Wielkość Sianki ujawnia się jednak zwłaszcza wtedy, gdy dostaje temat naprawdę ostatni. Taki, że każdy inny reporter żachnąłby się słysząc polecenie wydawcy: no chyba cię poj..o. A raczej nie żachnąłby się, bo by takiej propozycji nie usłyszał, gdyż wydawcy programu informacyjnego nawet by nie przyszła do głowy. Sianko zaś kamerę bierze i za parę godzin wraca z gotową perełką antenową. Taką, że ze śmiechu ryją newsroomy i na Augustówce, i u konkurencji.
Ciekawe, czy jakieś jury jakiejś dziennikarskiej nagrody kiedyś tę stronę Sianki doceni.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)