208 obserwujących
3086 notek
6037k odsłon
  102   0

W sprawie pani Ani

Po prostu szkoda. Po nazwisku, publicznie oberwały osoby, które chciały pani Annie Walentynowicz sprawić radość. Może popełniły błędy, może nie doceniły ostrożności jubilatki. Intencje miały jednak - ufam - czyste.

Pani Ania wypiera się znajomości z naszą salonową koleżanką 1maud. Czy wzięła pod uwagę, że jest osobą publiczną? Że może nie kojarzyć części tych, którzy ją dobrze znają? Bill Gates skonstatował, że nie daje sobie rady na Facebooku, więc zlikwidował konto - ale nie spostponował tych, którzy chcieli być jego portalowymi znajomymi.

Nie potępiam pani Ani. Przeszła w życiu dość, zawiodła się na niejednym ze stojących tuż obok niej. Jak już zauważyła 1maud, pani Ania ma prawo do podejrzliwości. Ale jej ostre oświadczenie odcinające się od benefisu 80-lecia to także wyraz egoizmu: pani Ania zadbała, by przede wszystkim jej wizerunek nie ucierpiał. Nie zadała sobie trudu, by sprawdzić, czy jest się czego obawiać.

W świecie, w którym bezinteresownej życzliwości coraz mniej - szkoda.

Lubię to! Skomentuj74 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale