Wyszło szydło z worka. MON istotnie ma kłopoty z kupowaniem sprzętu. Kto wie, może nawet żarcia dla żołnierzy czasem nie zamówi. Powód? Po gmachu wciąż krąży... widmo rządów PiSu. Efekt: "atmosfera podejrzliwości" i strach przed podejmowaniem decyzji.
Gdyby napisał to, dajmy na to, "Przegląd Tygodniowy", nie zwróciłbym na to uwagi. Zdziwiłbym się, gdyby napisała to - od siebie - "Gazeta Wyborcza". Ale Gazeta nie pisze od siebie, lecz cytuje słowa ministra.
Zdecydowanie nie należę do tych, którzy po ostatnich wydarzeniach winią Bogdana Klicha za wszelkie zło w armii, za każdą śmierć żołnierza polskich sił w Afganistanie. Mam raczej wrażenie, że MON od lat się z armią zmaga i wciąż niezbyt skutecznie - bez względu na to, kto rządzi.
Ale są granice śmieszności. Dzisiejszym grepsem pan minister je przekroczył.
PS. Szczerze polecam zapoznanie się z nowymi funkcjami czapek.
Inne tematy w dziale Polityka