Padły Trzy pytania do dziennikarzy prowadzących. Trystero nie wyjaśnia choćby słowem, kogo ma na myśli, a jedyne dziennikarskie nazwisko, jakie w poście pada, to moje nazwisko. Odpowiem zatem: każdy ma prawo pytać. Trystero pyta sprytnie. Wplata w pytania zafałszowane wersje rzeczywistości i dziwi się głupim odpowiedzom, które wydaje się słyszeć, choć które wcale nie padają.
1. Sawicka wzięła łapówkę, bo się zakochała? Nie słyszałem takiej teorii. Nie jest moją. Właściwe pytanie brzmi: czy funkcjonariusz CBA ma prawo wchodzić w związek intymny z przedmiotem swojej misji? Oczywiście nie ma prawa, a ta konstatacja nie musi jeszcze oznaczać ani dezawuacji całej akcji CBA, ani obrony Sawickiej.
2. Jakie przepisy złamało XCBA organizując konferencję? Otóż najpierw pytam: po co? - potem: na jakiej podstawie? Art.2 ustawy o CBA zawiera enumeratywną listę zadań Biura. Jest długa, nie będę cytował. Nijak z niej nie wynika upublicznianie materiałów operacyjnych trwającego śledztwa. Ani czegokolwiek. Jeśli Trystero chce wyinterpretować coś po swojej myśli, polecam mu jeszcze art. 13.1.3 i 13.4. Ale to będzie, ostrzegam, ekwilibrystyka prawna. Przy okazji polecam też lekturę art.17 i 19, bo zamierzam wkrótce dać wyraz wątpliwościom, czy cała akcja była legalna.
3. Czemu Sawicka nie oddała 50 tysięcy? To najprostsze pytanie, zadane wprost i aż proszące się o najprostszą odpowiedź: bo jest *** (tu wstaw epitet, jakim obdarzasz np. panią, która zajedzie ci drogę). Nie mój cyrk, nie moje małpy. Opinii tej nie zmienię nawet, jeśli sąd Sawicką uniewinni. Bo to opinia spoza kk.




Komentarze
Pokaż komentarze (151)