W Warszawie, na najdłuższej w Polsce ulicy - Puławskiej, trwa wielki wyścig z czasem. Dotyczy zaledwie jednej z dwóch jezdni niespełna dwukilometrowego odcinka arterii, ale znaczenie dla niektórych ma wielkie. Pani prezydent miasta się złości: remont miał się skończyć wczoraj, a dziś jezdnia wciąż zamknięta.
Puławska to tętnica Mokotowa, jest równie ważna dla Ursynowa. Obie dzielnice razem mają grubo ponad ćwierć miliona mieszkańców. Głos wielu z nich zależeć może także od tego, czy w niedzielę na Puławskiej wciąż straszyć będą białoczerwone barierki, czy może błyszczeć będzie świeżutki, równy asfalt.
Remont zaczął się dawno, gdy o wyborach nie śniliśmy, ale wszedł już w nowy wymiar - wyborczy. Ile jest wcieleń Hanny Gronkiewicz-Waltz? W ilu miastach prominenci z PO czy PiSu, LiDu czy PSL, przebierają nogami, by w najbliższych godzinach udało się jeszcze przeciąć jakąś wstęgę?




Komentarze
Pokaż komentarze (14)