Nie tak dawno prognozowałem, że nieudana zmiana oprogramowania może znacząco zahamować rozwój Salonu24. Pomyliłem się drugocąco - liczba odwiedzin nie spadła. Przeciwnie, ostatnio szybko rosła, choć to już raczej efekt wyborów, a nie powrotu do starego, może siermiężnego, ale sprawdzonego i znajomego softu.
Salonowy licznik odwiedzin włączyłem bodaj pod koniec maja, bo wcześniej byłem tak zajęty bezskuteczną pracą nad własnym, że zrazu nie zauważyłem, iż salonowy jest już dostępny. Nagle spostrzegłem, że co poniektórzy mają już robiące wrażenie liczby.
Milion odsłon stuknął w piątek 12 października podczas pewnego ważnego wydarzenia kampanijnego, około godz. 20.18. Średnio oznaczało to jakieś 6 tys. odsłon dziennie. Przez ostatni tydzień kampanii, do 20.18 w ostatni piątek, przybyło 115 500 odsłon, czyli ponad 16 tys. na dobę. To coś mówi o gorączce wyborczej w Salonie24.
Najbliższe dni też będą zapewne gorące. Ciekaw jestem jednak, czy ta tendencja się utrzyma. Osobiście wątpię - po wyborach, po powstaniu rządu, musi zapewne przyjść uspokojenie także nastrojów w Internecie. Czy admini podadzą nam dane ogólne?




Komentarze
Pokaż komentarze (16)