Krzysztof Leski Krzysztof Leski
89
BLOG

Odruch wymiotny

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 259

Tu mają prawo być wszyscy uczciwi ludzie - tak spuentował swoją odpowiedź Jarosław Kaczyński, gdy podczas uroczystości 30-lecia WZZ jakaś niezbyt zorientowana w historii najnowszej dziennikarka zapytała go, co on tu robi. Oto kolejny efekt wpływu Internetu na świat realny: iluż ludzi, w tym i dziennikarzy, wzięło poważnie posty nawiedzonych platformersów - sugerujące, że obaj bracia właściwie niczego przeciwko komunie nie zrobili.

Wszakże frustracja z powodu niedoceniania jego działalności pchnęła Kaczyńskiego do owej puentującej frazy, która wywołała we mnie odruch wymiotny. Nietrudno zrozumieć, że w Komitecie Założycielskim WZZ Wybrzeża byli też nieuczciciwi - Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Lech Wałęsa.  Na wymioty zbierało mi się też, gdy Kaczyński zarzucał doradcom strajkowym, jakoby na przełomie sierpnia i września 1980 usiłowali nie dopuścić do powstania "Solidarności". Wymienił dwa nazwiska: Jacka Kuronia i Bronisława Geremka. Nie obronią się. Obaj nie żyją.

Projekt uchwały konferencji, przedstawiony przez Antoniego Macierewicza, idzie nieco dalej: oto okazuje się, że WZZ od pierwszych dni był ruchem niepodległościowym, a nie związkowym, a racją bytu i motywem działania WZZ było hasło ukute niemal 30 lat później. Hasło Polski Solidarnej. Wyborcze hasło PiSu.

Uczestnicy kadłubowej konferencji pod patronatem prezydenta mają słuszne pretensje do środowiska autorytetów o wiele rzeczy, które działy się w minionych kilkunastu latach. Choćby rola Andrzeja Gwiazdy czy Anny Walentynowicz w WZZ i Sierpniu '80 była ewidentnie umniejszana z powodu późniejszej postawy politycznej tej pary. Nikt jednak nie mówił wtedy, przynajmniej publicznie, że de facto byli oni szkodnikami, że nie zasługują na miano uczciwych ludzi. Nikt przy okazji rocznicy KORu nie sugerował, że Macierewicz wspomagał moskiewskie lobby w Polsce.

Za chwilę poleją się tu pomyje. Będą tylko dowodem, że w domniemanej walce z wrednym zjawiskiem selekcji autorytetów - środowisko niedawno poszkodowane zdołało już przebić przeciwników. Walka klasowa, jak wiadomo, zaostrza się w miarę postępów rewolucji.

PS. 16.40 - pomyje leją się obficiej niż sądziłem. Szkoda, że właściwie NIKT nie pisze na temat. Oto, na co stać było wielbiciela PiSu, niejakiego ronsona - cytuję w całości:

pierdziel sie leski. zawsze byles tchorzem i bedziesz nim do konca zycia.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (259)

Inne tematy w dziale Polityka