Krzysztof Leski Krzysztof Leski
35
BLOG

Lecha Wałęsy siła sprawcza

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 92

Lech Wałęsa ma nowy tytuł: honorowe obywatelstwo Szczecina. Dziś radni PO w heroicznym głosowaniu pokonali radnych PiSu. SLD się wstrzymał. Tak oto legenda Solidarności staje się, poniekąd na swoją własną prośbę, przedmiotem już wręcz codziennych, bieżących politycznych utarczek.

Jarosław Kaczyński zaserwował wczoraj nową wersję fragmentu dziejów Polski. Oznajmił, że Lech Wałęsa oraz niektórzy czołowi doradcy, między innymi Jacek Kuroń, byli „przeciw powstaniu Solidarności”. Wałęsa w odpowiedzi zaserwował kolejną porcję epitetów pod adresem wszystkich tych, których nie lubi. Do meritum nie odniósł się wcale, bo przecież jest na to zbyt wielki, zbyt dumny, zbyt przekonany, że z wyjątkiem „kilku głupców” Polacy wiedzą, kto mówi prawdę.

Wałęsa ma wciąż wielu zwolenników, ale coraz więcej wśród nich ludzi, którzy wierzą już tylko w legendę Lecha. Jego dzisiejsze słowa puszczają mimo uszu lub kwitują nerwowym uśmieszkiem. Wśród młodszych są pewnie tacy, którzy trwają w kulcie Lecha, bo tak ich wychowano, są też jego zdeklarowani przeciwnicy - ale są też tacy, którzy pytają: o co chodzi?

Kaczyński rzuca im nową sensację, posługując się skrótem myslowym, którego nie rozumie nikt poza nieliczną grupą zaangażowanych bezpośrednio w Sierpień '80 i jesienne spory o statut „S”. Nawet tak inteligentny facet, jak Rysio Czarnecki – wtedy 17-latek – dziś kupił wersję swego wodza bez zastrzeżeń, czemu dał wyraz na swoim blogu. A Wałęsa? Robi, co może, by pomóc tym, których uważa za swych największych wrogów.

Znamy już długą listę jego zwycięstw w walce z komunizmem, zwycięstw odniesionych wbrew wszystkim dookoła, którzy przeszkadzali, jak mogli. Ale ego Wałęsy wciąż rośnie i na komuniźmie może się nie skończyć. Jakoś – niestety – umiem sobie wyobrazić, że Wałęsa przypisze sobie stworzenie świata i nawet to pogodzi z wyznawaną przez siebie wiarą.

Zauważy jednak, że świat nie jest doskonały. Ha – przecież zapewne mu przeszkadzano! Kto? Niewątpliwie znów pani Ania Walentynowicz i bracia Kaczyńscy. A gdy już nikt nie będzie wierzył Wałęsie, upadnie cała jego wersja dziejów świata i Solidarności. W tej części, w której istotnie jest zakłamana, a także w tej, w której jest prawdziwa. Powstanie miejsce na nową wersję historii, a ktoś tę lukę skwapliwie wypełni.

PS. Ponownie apeluję do blogera o nicku leszek.sopot: skrobnijże parę stroniczek o wrześniowym (1980) sporze o strukturę "S"!

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (92)

Inne tematy w dziale Polityka