Brak słów. Kota zawsze można odwrócić do góry nogami, ale nie wiedziałem, że można przy tym twierdzić, iż to słoń i do tego różowy. Rafał Ziemkiewicz w dzisiejszym poście twierdzi, że:
Wpadka Doroty Kani w "Gazecie Polskiej" to efekt tego, iż chciało się komuś zmontować pułapkę, w którą niestety dała się złapać. Nie wyjaśnia tylko, kto pułapkę zmontował i na czym ona polegała - Kania nie wiedziała, że chce napisać ten tekst?
Jacek Kuroń i Adam Michnik jesienią 1981 proponowali bezpiece pomoc w nakręceniu filmu kompromitującego Antoniego Macierewicza, skoro coś takiego zasugerował podobno jakiś esbek w jakimś raporcie. Dowodem ma być także to, iż w 1981 Michnik był pozbawiony większego wpływu na "Solidarność". A Macierewicz - kimże był?
Blogosfera bywa groteskowa. W tym wypadku rzecz dzieje się pod szyldem Rzeczpospolitej, co sprawia, że jest nieco mniej śmieszna, a nieco bardziej straszna.
PS. 16.00 - rzecz dzieje się wszakże też pod szyldem s24. Tekst RAZa długo wisiał na czele SG, nadal wisi na poczesnym miejscu - żaden zaś z kilku postów z nim polemizujących nie znalazł się nawet na samym dnie SG.
PS2. 23.00 - tekst RAZa nadal wisi na SG.. Wisi tam też, wysoko, jego odpowiedź na mój post. Ten zaś, i inne polemiki z zarzutami RAZa wobec Michnika, bez zmian - nie istnieje na SG. Pogratulować.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)