210 obserwujących
3086 notek
6013k odsłon
11195 odsłon

Matrix czyli stan wojenny

Wykop Skomentuj368

Będzie śmiertelnie poważnie - i ostro. Bo rzecz tego wymaga. Spora grupa osób, które cenię, które uważałem nawet za bliskie, po prostu oszalała. Postanowiła przekształcić doroczną pikietę pod willą Jaruzela przeciwko stanowi wojennemu w protest przeciwko... polityce Komorowskiego i temu, co się dziś dzieje. O tym i o pamięci ofiar stanu wojennego wspominaja jednym tchem.

Ujrzawszy tę deklarację pomyślałem najpierw, że to fałszywka. Sam pomysł nie mieścił mi się w głowie. Lista sygnatariuszy dziwiła: Mirek Chojecki i Zdzisław Krasnodębski obok siebie? Janka Jankowska? Pospieszalski, Wildstein, bracia Karnowscy? Gdy ochłonąłem, dotarło do mnie, że sygnatariuszem jest szef portalu, zatem o fałszywce nie ma mowy. Koszmar stał się faktem.

Od 20 lat chodziliśmy nocą z 12 na 13 grudnia na ul. Ikara, by pod willą, którą PRL ukradła komuś i sprezentowała Jaruzelowi, zaprotestować przeciwko temu, iż winni stanu wojennego są wciąż bezkarni. Zawsze po to i tylko po to. Stan wojenny był zbrodnią, a raczej serią ciężkich zbrodni. Na Polakach, na naszej godności, nawet na konstytucji peerelu. Dziś gromada szaleńców chce to wrzucić do jednego worka z potężnym, ale tylko głupstwem, jakim było zaproszenie Jaruzela na RBN. Dodają do tego kłamliwą tezę, jakoby Jaruzel miał zostać... członkiem RBN. Nikt tego nie zapowiadał, a nawet przeciwnie: kancelaria prezydenta jasno oświadczyła, że tak się nie stanie.

Niedawno pisałem - z rzadką u mnie powagą i obrzydzeniem - co myślę o owym zaproszeniu. Do łba by mi jednak nie przyszło, by protestować przeciwko temu na ulicy. Mam bloga, to wolny dziś kraj. Ale gdyby ktoś mi wtedy powiedział, że dobre miejsce i czas na taki protest to noc z 12 na 13 grudnia i wąska jezdnia ull. Ikara - powiedziałbym, że zwariował. I to mówię sygnatariuszom apelu: odbiło wam i to grubo. Dopuszczacie się wielkiego nadużycia. Zatraciliście wszelkie proporcje.

Z równym skutkiem możecie zaproponować, by obchody rocznic agresji niemieckiej i sowieckiej z września 1939 połączyć z protestem przeciwko gazetom, które z głupoty piszą o "polskich obozach koncentracyjnych", i przeciwko rurze gazowej po dnie Bałtyku. By czcić pamięć ofiar Holocaustu i jednocześnie protestować przeciwko biurom podróży, które organizują wycieczki do Ameryki Południowej i przemilczają fakt, iż znalazło tam schronienie wielu hitlerowskich zbrodniarzy.

Na Ikara wspominałem sobie w myśli, że tego dnia, o tej porze, przed laty byłem już w pudle. Czy to wpływa tak silnie na moje widzenie stanu wojennego? Mam świadomość, że to argument osobliwy - nie śmiałbym go użyć przeciwko sygnatariuszom, ale może to dlatego większość z nich zdaje się nie mieć świadomości grozy grudnia 1981. Jedni byli za młodzi, innych 13 grudnia zastał w Paryżu. Internowana, związana z krajowym podziemiem była Janka i... na tym chyba koniec.

PS. Ufka przekonała mnie przed chwilą do jednego: skoro przyznałem jej prywatnie, że żałuję użycia słów "odbiło wam" w tekście oraz "idioci" w jednym z pierwszych komentarzy, to wciąż jest czas, by powiedzieć to publicznie. Niniejszym tedy mówię, że żałuję i przepraszam. Słowa w tekście ani komentarza nie usuwam - niech świadczą o moich emocjach chwili.

Wykop Skomentuj368
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale