Krzysztof Leski Krzysztof Leski
31
BLOG

Podpisali i się dziwią

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 0

Dawno, dawno temu, nie za górami, lecz w PRL-u, opowiadano bajeczkę ku przestrodze. Brzmiała mnie więcej tak:

Najlepiej nie myśleć. A jak już myśleć, to nie mówić. A jak już mówić, to nie pisać. A jak już pisać, to nie podpisywać. A jak już podpisywać, to się nie dziwić.

Koalicjanci podpisali, a teraz się dziwią. Bo sami nie wiedzą dokładnie, co podpisali. Każdy mówi co innego. Efekt kilkudniowych negocjacji miał zawisnąć w necie, ale z nieznanych przyczyn nie zawisł. Pewnie się pokłócili, gdzie go powiesić: na stronie rządu, portalu PiSu, czy może na blogu Rysia Czarneckiego.

Jedno wydaje się pewne: wbrew doniesieniom wiekszości mediów nie ma żadnej nowej, liczącej 80 stron, umowy koalicyjnej. Jest stara umowa PiS-Samoobrona-LPR i drobne aneksy do niej, doczepione do czegoś, co nazwano Deklaracją Programową.

Z niejakim trudem dowiedziałem się - nieoficjalnie i z niezbyt pewnych źródeł - że jeden z aneksów poszerza listę ustaw do uchwalenia o "kilka", może pięć, może sześć. Chodzić ma między innymi o podwyżkę minimum socjalnego i o kwotową waloryzację emerytur.

Jakże ważna dla Leppera zasada parytetu w rządzie - proporcjonalny do siły partnerów podział tek ministerialnych i zwłaszcza wiceministerialnych - jest potwierdzona jedynie ustnie. Na papierze jej nie ma. To samo zdaje się dotyczyć zasady, że przyszłe spory w koalicji rozstrzygane będą w ciszy gabinetów, a nie w mediach. Zasady, która oby nie weszła w pełni w życie, bo będzie nudnawo.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka