Krzysztof Leski Krzysztof Leski
32
BLOG

A premier uciekł

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 4

W ciągu niespełna doby na czołowe siły polskiej sceny politycznej spadła prawdziwa plaga klęsk. Najpierw, w nocy, prezydent na wniosek premiera zmuszony był ponownie mianować Andrzeja Leppera wicepremierem, ale żaden z braci nawet nie próbował wyjaśnić w mediach tego kolejnego zwrotu PiSu. Potem Platforma z kretesem przegrała sejmowe głosowania: nad samorozwiązaniem (wsparta jedynie przez część SLD) i w sprawie odrzucenia projektu budżetu (zupełnie osamotniona). Niespodzianką nie były same porażki, lecz ich rozmiary.

Dawniej nawet Jan Olszewski i Waldemar Pawlak - obaj za czasów swego premierowania nazywani niemowami - umieli w kuluarach powiedzieć do mikrofonów parę słów w rodzaju "To dobry / zły (niepotrzebne skreślić) dzień dla Polski". Dziś po raz pierwszy w dziejach Sejmu zdarzyło się, że po dwóch głosowaniach, przynajmniej teoretycznie bardzo istotnych, liderzy dwóch głównych sił zniknęli.

Premier Jarosław Kaczyński natychmiast po wyjściu z loży rządowej zajął pozycję w środku tarana uformowanego przez sporą grupę funkcjonariuszy BORu. Taran ruszył i skutecznie przebił się przez sejmowy hall, roztrącając grupę dziennikarzy. Premier nie powiedział ani słowa. Zapewne czuł, że wygrane głosowania nie rozpędzą smrodu po nominacji Leppera.

Po drugiej stronie barykady szef Platformy Donald Tusk dosłownie zniknął i do późnego popołudnia nikt go nie widział. Sprytne: założył zapewne - i nie przeliczył się - że media elektroniczne użyją jego wypowiedzi z mównicy sejmowej podczas debaty, gdy atakował rząd, podczas gdy w kuluarach musiałby odpowiadać na pytania o klęskę opozycji.

Jan Rokita po głosowaniach pobiegł prosto do sejmowej restauracji. Tam był bezpieczny, bo wciąż obowiązuje niepisana zasada, że nie napastujemy posłów u "Hawełki". Po paru kwadransach założył być może, że kuluary już opustoszały, bo zapragnął wrócić do swego gabinetu. Miał pecha - wpadł na mnie ;)

Wstydliwa nominacja, ani cienia koalicyjnej fety, wściekły po wygranym głosowaniu premier, politycznie skacowana opozycja. Coraz smutniejsza ta nasza polityka.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka