Krzysztof Leski Krzysztof Leski
18
BLOG

Znów nam wzrosło

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 1
Pan premier ma nam jeszcze przed południem opowiedzieć, czego dokonał wraz ze swym rządem. Obchodzi bowiem mały jubileusz: sto dni utrzymywania się u władzy.

Nie wiem, po co premier pcha się w ten kanał. W wywiadzie dla "Faktu" powiedział już chyba wszystko, co uznał za pasujące do kategorii "osiągnięcia rządu". Na pierwszym miejscu wymienił przygotowanie projektu przyszłorocznego budżetu. To podstawowy obowiązek rządu - równie dobrze nauczyciel może się chwalić, że w ogóle poprowadził lekcję.

Taka jednak u nas moda. Rządy uwielbiają się chwalić, opozycja kocha rozliczanie rządów, a niejeden Polak najwyraźniej docieka, co dany polityk zrobił dla kraju w ostatnim kwadransie.

Rządy lewicy i niby-lewicy najchętniej wyliczały, ile to ustaw przesłały do Sejmu i ile z nich udało się uchwalić. Nie szkodzi, że o połowie z tych ustaw opozycja i eksperci mówili, że to psucie pańxtwa i prawa, a przynajmniej połowa z tej krytyki wydawała się uzasadniona.

Rządy prawicy i niby-prawicy prześcigały lewicę w dowodzeniu, jak bardzo ulżyły losom najuboższych. Wystarczającym powodem bywał na przykład zamiar podwyższenia kiedyś tam kwoty wolnej od podatku o 5 zł.

Wszystkie rządy ulegają zaś pokusie pochwalenia się po miesiącu rządzenia, że wzrost gospodarczy / spadek bezrobocia / napływ inwestycji zagranicznych (niepotrzebne skreślić) to ich wyłączna zasługa.

Poprawie autooceny służy też krytykowanie innych. Koalicja, a w ślad za nią prorządowi internauci w kółko pytają, co dobrego dla kraju zrobiła w tej kadencji opozycja. A co, do licha, miała zrobić? Z elementarza demokracji parlamentarnej wynika, że rolą opozycji jest wytykanie błędów rządu i przygotowywanie się do odzyskania władzy.

Opozycja, a w ślad za nią antypisowscy internauci głoszą, że rząd nie robi nic. Przez trzy miesiące Kaczyński nie mógł wszakże wprowadzić dobrobytu ani powszechnego, ani nawet szerzej reglamentowanego. Przydarzył mu się na dodatek miesięczny kryzys koalicyjny, owszem, wręcz wywołany przez premiera, ale to też element demokracji. Brak spektakulranych osiągnięć nie jest więc, przynajmniej na razie, powodem do rzucania kamieniami w rząd.

Ale notowania wciąż spadają, więc premier chce COŚ zrobić i pcha się w ten kanał. Po co?!

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka