Krzysztof Leski Krzysztof Leski
30
BLOG

Jeszcze nie wiecie, o czym mówicie!

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 10

Klnę się na wszystko, co mi najdroższe: miałem dobre chęci. Na konferencję pana premiera o stu dniach jego rządu poszedłem pełen zapału, by - jak ufałem - zrelacjonować jego zrównoważone słowa o tym, co rząd zdołał zacząć, oraz o tym, co się jeszcze nie udało.

Zapewne większość gospodarzy i gości salonu24.pl słyszała już, co premier powiedział. Ale najpewniej mało kto widział broszurkę, którą nam wręczono przed konferencją. Błyszczący, gładki papier typu albumowego, o wysokiej gramaturze, 60 stron A4, pod tytułem "Rząd premiera Jarosława Kaczyńskiego - 100- dni, lipiec - październik 2006".

Po ogólnikowym słowie wstępnym premiera strona z adnotacją: "Stan na 15 października 2006". A dalej już bez żadnych wstępów formalnych wyliczanka. Rzucę nieco przykładów podtytułów - wybór tendencyjny:

  • Rośnie poczucie bezpieczeństwa i dobra ocena pracy policji
  • Rząd dąży do dywersyfikacji dostaw ropy i gazu
  • Rząd zapobiega katastrofom budowlanym
  • Będzie bezpieczniej na polskich drogach
  • Sądy pracują szybciej i efektywniej
  • Coraz lepsza kondycja gospodarki
  • Kopalnie mogą trafić na giełdę
  • W biznesie ma być łatwiej
  • Rząd stwarza szanse rozwoju uzdrowisk
  • Rząd przyjął solidarny, realny budżet
  • Ruszyła reforma finansów publicznych
  • Pieniądze unijne rozdzielone
  • Nabiera tempa budowa autostrad
  • Będą wyższe świadczenia z pomocy społecznej
  • Wróci Fundusz Alimentacyjny
  • Rząd nie zapomina o najuboższych
  • Powstaje reforma systemu ochrony służby zdrowia
  • Internet na usługach rolników
  • Serdeczna rozmowa z papieżem
  • Bliżej Polonii i Polaków za granicą
  • Coraz nowocześniejsza armia
  • MON mecenasem historii i kultury
  • Podręczniki mogą być tańsze
  • Lekarze wrócą do szkół
  • Rząd pamięta o potrzebach szkół wyższych
  • Rząd przeciw kłamstwom historycznym
  • Rząd walczy z patologiami w polskim sporcie

Dość. Przykłady, przyznaję, wybrałem tendencyjnie, ale zapewniam, że bez przesady. Proszę sprawdzić - broszura świeżo zawisła także w necie:

http://kprm.gov.pl/100_dni_061020.pdf

Toż to głównie zamiary, czasem ujęte już w projekcie przyszłorocznego budżetu lub projektach ustaw, czasem zaś dopiero w sferze wstępnego planowania.

Broszurze towarzyszy ulotka z tabelką mającą ilustrować prawodawczą inicjatywę rządu. Porównano pierwsze sto dni rządów: Buzka, Millera, Marcinkiewicza i Kaczyńskiego. Ten ostatni mieści się w średniej lub nieco poniżej średniej, gdy chodzi o akty natury ogólnej (ustawy, rozporządzenia). Jest natomiast rekordzistą w sferze "dokumentów programowo-analitycznych" i opinii o pozarządowych inicjatywach ustawodawczych. Bez komentarza.

Przeglądając broszurę pomyślałem, że pod względem agresywnej autopromocji rząd J.K. wyraźnie zdystansował wszystkich poprzedników od 1989 r. i zaczyna się niebezpiecznie zbliżać do standardów PRL. "Gdzie są Bielan i Kamiński?", pomyślałem ufając, iż nie pozwoliliby na publikację takiego chłamu.

I wtedy właśnie na salę wszedł Adam Bielan. Premier jeszcze przemawiał. "Niezła mowa", mruknąłem do Bielana, "ale ta broszurka..."

"Czego chcesz od broszurki?", wyraźnie zdziwił się Bielan.

Uśmiechnąłem się najpiękniej, jak umiałem i zająłem się poprawianiem słuchawki w uchu. Jeśli miało się okazać, że Bielan współredagował broszurkę, to ja po prostu nie chciałem tego wiedzieć.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka