W rozdawanym w piątek w Sejmie oświadczeniu Biuro Prasowe Klubu Parlamentarnego (brak czyjegokolwiek podpisu) przeprasza za nieścisłości i dodaje: Przyznajemy, że niestosowne było zamieszczenie w raporcie fragmentu o honorariach dziennikarzy.
Szkoda, że tylko tyle. Szkoda, że to nie z własnej inicjatywy, lecz w odpowiedzi na oświadczenie Michała Karnowskiego, który zażądał przeprosin. Ale dobre i to.
Szczerze mówiąc po lekturze całego raportu jestem mniej oburzony niż po zapoznaniu się tylko ze streszczeniami. Na miano skandalu zasługuje moim zdaniem tylko cała warstwa personalna. Sugerowanie obu Karnowskim służalczości jest zaiste godne SLD.
A reszta? W większości tylko kontrowersyjna, choć zarazem nudna. Zaś rozdział pierwszy, o zawłaszczeniu przez PiS Krajowej Rady, po prostu prawdziwy.
PO popełniła błąd, który długo się będzie mścił. Ale chyba nie tak potężny, byśmy po trzech dniach nie mogli zacząć sobie szukać innych tematów salonowych rozmów.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)