Miałem już milczeć o raPOrcie, ale nie sposób nie odnotować kolejnego kroku liderów Platformy na drodze do Canossy. Finałem może być apel do wszystkich środowisk i mediów o wymazanie wszelkich śladów raportu z naszych archiwów i umysłów.
Być może z rozpędu PO dojdzie nawet do wniosku, że powinna przeprosić PiS za krytykę sposobu zmiany ustawy o Krajowej Radzie, oraz samej Rady. Po czym Donald Tusk się rozpłacze, bracia Kaczyńscy wyszepczą Nie szkodzi, nie szkodzi - i wszyscy padną sobie w objęcia.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)