krzysztofmroczko krzysztofmroczko
2289
BLOG

Platforma Obywatelska dotrzymuje obietnic

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 29

Ostatnia kampania wyborcza PO przebiegała pod hasłem „Nie róbmy polityki”. Jak tak obserwuję polską scenę polityczną, to nie da się ukryć, że można się zdziwić. Oto PO nie tylko jest jedyną partią, która obroniła władzę w kolejnych wyborach, ale także jedyną, która dotrzymuje obietnic danych wyborcom. To, że dotrzymuje słowa swoim znajomym to nic dziwnego, ale żeby tak wszystkim? Dziwić się zatem nie przestaję.

Nieustanne zdziwienie ogarnia mnie właściwie codziennie. Oto kolejny powód. List ministrów  - szkolnictwa wyższego i pracy - do rektorów uczelni wyższych sprzed dni dwóch.  

Idea tego listu poraziła mnie swoją prostotą i bezczelnością. Oto ludzie stojący na czele dość istotnych z punktu widzenia gospodarki naszego kraju publicznie mówią wprost: Nas to nie interesuje. Macie robić, kochani podwładni, tak, by było dobrze. A jak to zrobicie, to już wasza sprawa. My zwrócimy uwagę jedynie wówczas, gdyby wam się jakimś cudem udało. Wtedy zasługi będą nasze. A jak się nie uda, to będzie wiadomo kto zawinił. My właśnie umyliśmy ręce. Przecież nie będziemy robili żadnej polityki, prawda?

Bodajże w sobotni poranek w TVN inna minister, od edukacji tym razem, na pytania o koszty związane z wyprawkami szkolnymi i kłopotami samorządów utrzymujących szkoły, powiedziała wprost w swym pierwszym zdaniu coś, co sprawiło, że zamarłem z podziwu nad dialektycznym rozumieniem rzeczywistości. Powiedziała bowiem, że ten problem nie interesuje ministerstwa, bo utrzymanie szkół to sprawa samych samorządów. I wszystko jasne, z punktu widzenia pani od szkoły. Szkoda tylko, że MEN nadal interesuje się tak bardzo podręcznikami. No, ale tutaj przepływ pieniędzy jest w drugą stronę, tu się przecież zarabia a nie wydaje. Nie trzeba chodzić do gimnazjum, by wiedzieć, gdzie są konfitury.

Tak zresztą jak wyżej wygląda praca tego rządu w całości – chyba każdy resort zna takie przypadki. Nie był przecież ani winą Bartosza Arłukowicza niedobór leków dla pacjentów z nowotworami, nie było winy ministry Muchy przy budowie Stadionu Narodowego, nie było też żadnych problemów z katastrofami kolejowymi w świadomości zarówno byłego jak i obecnego ministra infrastruktury, by ograniczyć się jedynie do tych najgłośniejszych. Po prostu nie ma problemów właściwie żadnych. Wszystko dobrze działa, a wszelkie trudności są chwilowe, niezamierzone i właściwie z winy Jarosława Kaczyńskiego, który niebawem wraz ze swoimi zwolennikami zostanie ogłoszony winnym tragedii smoleńskiej i smutnej jesieni na kwitnącej przecież dotąd zielonej wyspie. Niezależne organa ścigania na pewno już nad tym pracują.

W ogóle działania ministerstw są arcyciekawe. Polegają bowiem na dwóch zasadniczych sprawach. Po pierwsze robimy raporty, tak zdaje się brzmieć podstawowe hasło. Mamy przecież tych raportów zatrzęsienie, a każdy sowicie opłacony z kieszeni podatników. Jak już zdiagnozujemy, to zabierzemy się do pracy, brzmi hasło drugie. Problem w tym, że raporty robią firmy zewnętrzne, a sami urzędnicy ich zupełnie nie rozumieją. Jak zatem mają wymyślić kurację na zdiagnozowany chory stan rzeczy? Tu rozwiązanie jest proste – stosowane od początku ludzkości chyba. Zrobimy coś propagandowego, głośnego i fajnego do sprzedania mediom i już będzie dobrze. I to jest ten drugi etap działań. Polski sport leży na deskach? Nic straconego, tym razem zaprosimy do wspólnego świętowania sukcesu medalowego u premiera te nieszczęsne kaleki i będzie dobrze. Polska nauka to bagno? Obrzucimy błotem rektorów, na pewno wszyscy przyklasną. I tak dalej i tak dalej.

Wszystko to zebrane razem pokazuje, że to nasze państwo zupełnie nie działa. Co więcej, działać wcale nie ma zamiaru. Wszystkim zainteresowanym ten stan rzeczy zdaje się odpowiadać, bo przecież w mętnej wodzie pozostaje się niewidzialnym znacznie dłużej. A i upolować coś łatwiej. Byleby nie robić polityki, rzecz jasna.

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka