krzysztofmroczko krzysztofmroczko
659
BLOG

Robert Biedroń Rubaszny

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 11

Program EskaTv emitowany pod nazwą „Kilerskie karaoke” jest reklamowany przez posła Roberta Biedronia Prywatnego na facebooku  jako coś szczególnie wartego uwagi. Niby nic złego w tym, bo polityk promuje się jak może i potrafi, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie wybory to coś pomiędzy castingiem a plebiscytem popularności. Można by nawet i wybaczyć te wszystkie wygłupy, tańce i całą resztę tak zwanego robieniashow tylko dlatego, by pozostać w pamięci telewidzów, którzy prędzej czy później pójdą do urn. Oczywiście, jak uda im się wstać z kanapy.

Kłopot, i to poważny, pojawia się  natomiast wtedy, gdy nie widzi się nic niestosownego w robieniu dokładnie czegoś takiego, co samemu się u innych piętnuje. A tak zachowuje się pan poseł, tak dzielnie i bezkompromisowo walczący o postęp mentalny naszego narodu. Nawet, jeśli ten naród jeszcze się opiera nieco.

Być może pan poseł, tak zaciekle walcząc z opasłym klerem naszego kraju, nie dostrzegł nawet był ironii wobec samego siebie. Tak skoncentrowany na mruganiem okiem do swoich zwolenników, zgłosił się jakże ochoczo do zlizania tortu z twarzy pani Iwony Węgrowskiej. Mrugnięcie oczywiście miało odnosić się do sprawy otrzęsin w lubińskim gimnazjum, prowadzonym akurat przez salezjanów. Tam dzieci musiały zlizywać bitą śmietanę z kolan księdza, który szefuje placówce. Poseł postanowił być ambitny i wykorzystać swoją szansę na pokazanie swym wyborcom, że twardo walczy z okupacją panów w sutannach.

Dla mnie, patrzącego z boku, było to raczej zrównanie się poziomem z resztą parlamentarzystów. Na samym początku tej kadencji pan poseł Biedroń doświadczył tego swojskiego rechotu pochodzącego z ław poselskich, który dziś nam serwuje niejako a rebours. Choć może i nawet nie, bo przecież kolana też są poniżej pasa, prawda? Rubaszny humor, rodem z, powiedzmy sobie szczerze, budowlanej szkoły zawodowej rocznik 1992 lub plutonu żołnierzy powszechnej zasadniczej służby wojskowej, musiał na trwale odbić się w umysłowości członka Ruchu Palikota. Tak mocno, że stał się już chyba drugą naturą. Różni się oczywiście temat, ale punkt wyjścia pozostał ten sam. Burakiem nasz kraj stoi, niezależnie od tego, z jakiej partii jest poseł.

Widocznie tak to już jest, że stare porzekadła nie są pustosłowiem (w przeciwieństwie do słów polityków). Widocznie przebywanie wśród panów o prostackim poczuciu humoru z innych partii zmieniło pana Roberta w takiego samego prostaczka. Tylko jeszcze o tym nie wie. 

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka