krzysztofmroczko krzysztofmroczko
373
BLOG

Marne elity to owoc grzechu

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 6

Psioczenie na polityków jest łatwe. Zbyt łatwe nawet, przynajmniej dla kogoś o moich ambicjach, lubiącego bawić się słowami i skojarzeniami. To po prostu urąga inteligencji. Postanowiłem zatem dziś zająć się tymi, którzy się polityką brzydzą. Tak, tak, drodzy obywatele, szanowne obywatelki V RP, to o Was.

Kiedy spotykam się z ludem, przychodzącym w bardzo małych ilościach na spotkania z politykami, kiedy już przebrzmią dumne deklaracje polityczne, głosy z sali nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Za wszelkie zło tego świata odpowiedzialni są politycy. Można im przypisać wszystko – od jazdy samochodem po pijanemu i śmianiu się policji w nos poprzez głupotę i arogancję aż po korupcyjne afery i sprzedawanie się tej partii, której bliżej do suto zastawionego koryta. Zarzutów jest tyle, że notka miałaby taką długość, jakiej nie wytrzymałby najbardziej zatwardziały odbiorca mojej pisaniny, oszczędzę więc wszystkim czasu. Tym bardziej, że to wiedza powszechna jest, z rodzaju tych, o której kiedyś, gdy polszczyzna nie wyszła jeszcze z mody, mówiono za pomocą ładnego zwrotu „tajemnica poliszynela”.

Wszystko to prawda, Rodaczki i Rodacy. Tak właśnie jest. Polska klasa polityczna to bagno, dno i wszystko to, co znajdziecie w opasłym słowniku wulgaryzmów naszego języka. Winni jednak takiego stanu jesteście Wy. Wszyscy razem i każda i każdy z osobna. To dzięki Waszej działalności (odmowa działania to także działanie, jak głoszą logicy) wszelkiego rodzaju kreatury trafiają do menażerii przy, nomen omen, ulicy Wiejskiej. I do różnych spółek i spółeczek na każdym możliwym szczeblu władzy. Z Waszej winy kolej działa tak, jak działa i z Waszej winy kumoterstwo partyjne, kiedyś zwane z radziecka aparatczykami, ma się świetnie dziś, niemal ćwierć wieku od chwili, gdyście zburzyli pomnik Dzierżyńskiego i wysłali na śmietnik historii wiecznie żywą myśl leninowską.

Narzekacie, drodzy Państwo, na nasze ułomne państwo, ale jak wielu może powiedzieć o sobie, że przykłada ręki do tego, by było choć trochę lepiej? Na jak wielu osobach w tym, podobno katolickim kraju, gdzie co krok wspomina się postać Karola Wojtyły, ciąży grzech zaniechania? Kto nie wie, co to grzech czy sumienie w katolickim sensie, zawsze może odwołać się do świeckiej etyki. Wyjdzie na to samo – nie reagowanie na zło jest bowiem czynieniem zła. Przykładaniem ręki właściwie. Działalnością idącą na rękę tym wszystkim, których tak krytykujecie.

Polityka nie zmieni się od tego, gdy ktoś będzie ją jedynie opluwał. Zmieni się od tego, gdy ktoś zacznie wreszcie brać czynny udział w tym, co się dookoła dzieje. Samoorganizacja społeczna naprawdę jest lekiem na całe zło tego świata. Kto starszy, niech pomni pierwszą „Solidarność”, gdzie wspólnym wysiłkiem i zaangażowaniem coś się udało zrobić. Oczywiście, owoce tej zmiany jakieś takie marne i gorzkie, ale przynajmniej zaorano pole. Niestety, dziś jeszcze bardziej nie ma komu o tym pamiętać, bo 13 grudnia najbardziej dzieli nie dawnych partyjniaków i opozycjonistów, ale samych opozycjonistów właśnie, im dalszego i podlejszego sortu, tym głośniej krzyczących na siebie nawzajem. A rzeczywistość już dawno zweryfikowała wszystkich. I to wcale nie pozytywnie.

Zaniechanie ma też inne skutki. Społeczeństwo obywatelskie stało się pustym hasłem, porównywalnym z pustosłowiem propagandy komunistycznej. Nie niesie już żadnego znaczenia. Daliśmy sobie po raz kolejny wmówić, że najlepiej będzie, jak oddamy rządzenie naszym życiem w czyjeś ręce. Wystarczy jedynie przejść się od czasu do czasu do dawnej szkoły, za kotarą postawić parę krzyżyków i już. Z głowy odpowiedzialność, z głowy wszelkie zmartwienia. Ewentualne pretensje można zgłaszać po czterech latach. W efekcie nie zmienia się nic.

Dlatego radzę wszystkim dobrze. Nie pytajcie, co politycy mogą zrobić dla Was. Dobrze wiadomo, że nie zrobią nic. Pytajcie o to, co Wy możecie zrobić dla samych siebie. Polityk może jedynie być sojusznikiem w batalii, którą będziecie musieli stoczyć. I nie, na pewno nie będzie łatwo i przyjemnie. Na pewno jednak będzie inaczej, być może choć trochę lepiej na tym łez padole, leżącym nad Wisłą i Odrą. 

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka