krzysztofmroczko krzysztofmroczko
289
BLOG

Kij zamiast marchewki

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 8

Idzie jesień, wycieczki do lasu są wśród narodu znowu w modzie. Wiadomo – jakieś zawsze skarby można z takiej wyprawy przynieść. Przeważnie wszyscy wybierają grzyby, ja jednak polecałbym rozejrzeć się za dobrym drzewem, z którego za jakieś lat 30 przyjdzie mojemu pokoleniu wyciosać kij sękaty. Niewątpliwie się przyda na dziadowskim gościńcu. Niby fakt odległy, ale w związku z pomysłami prywatyzacji Lasów Państwowych wcale nie taki głupi. Trzeba przecież jakoś zadbać o własną przyszłość na emeryturze. A że wspomniana jesień jest dobrym momentem na rozważania o schyłku istnienia, to i szansa zrozumienia swojej sytuacji może być zwiększona.

Wszystko można zwalić na rząd, co nam najpierw zabrał ZUS, a teraz ograbił z OFE. Wcześniej się okazało, że już teraz wpłacamy mniej niż wypłacamy w państwowym układzie, prywatny zaś – nastawiony przecież na zysk – również nie wytrzymał zmniejszonych wpływów. W efekcie już dziś wiadomo, że emerytury dla roczników '80 i młodszych nie istnieją. Starsi mają jeszcze wirtualne szanse, porównywalne mniej więcej z szansami naszych gwiazd futbolu na najbliższy mundial. Pora wreszcie zrozumieć, że system emerytalny w naszym kraju nie istnieje.

Winny – może na nieszczęście – nie jest nawet ten rząd. Może byłoby łatwiej zwalić wszystko na premiera Tuska, ale fakty są nieubłagane. Winne są przecież wszystkie rządy ostatniego ćwierćwiecza. Posłowie, w większości pracownicy kontraktowi, stwierdzili bowiem w wielu różnorakich ustawach i dokumentach, że naród polski najbardziej na świecie potrzebuje elastycznych form zatrudnienia. Rezultat? Rozmawiam ostatnio ze znajomym w autobusie. Pracował w fabryce za nieco ponad 2 tys. na rękę, miał umowę i tak dalej. Teraz w tym samym miejscu może zarobić 1, 200 netto pracując jako pracownik tymczasowy. Jego obniżona pensja i pozbawienie go luksusów w postaci chorobowego czy urlopu to jedno, ale zmniejszenie wpłat do wspólnego systemu emerytalnego to całkiem inna sprawa. Żaden system nie wytrzyma w chwili, gdy przestanie być zasilany kasą w określonej wysokości. On też będzie musiał się zawalić. Co już właściwie się stało, tylko jeszcze nikt o tym otwarcie nie mówi. I stało się to głównie dzięki elastycznemu zatrudnieniu właśnie.

Znajdą się zapewne mądrale, co powiedzą, że lepiej samemu oszczędzać. Pewnie, że trzeba, a nawet jest obowiązkiem, choćby wobec własnej rodziny. Owym jednak ludziom, ględzącym bez końca o konieczności oszczędzania, nie przychodzi do głowy położenie setek tysięcy, a może milionów Polaków, którzy mają płacę minimalną. Za tę płacę trudno przeżyć, a co dopiero odłożyć. Mądrale jednak nie widzą w tym sprzeczności. Podobnie jak i w mówieniu, że praca w Polsce jest za droga. Jak zresztą mogłoby coś takiego w ich słowach się pojawić, skoro w większości są w ten czy inny sposób powiązani z sektorem finansowym, bezpośrednio zainteresowanym w tym, by ludzie oddawali swoje pieniądze właśnie im? Oni tylko wykonują swoją robotę. A że mają pieniądze, tylko ich głos słychać w publicznej debacie. Inne są wykluczone, podobnie jak właściciele tych głosów, traktowani już dziś jak narzędzia, które się używa przez chwilę i wyrzuca, gdy się zepsują.

Dlatego wracam do swego pomysłu, opartego o wolną licencję i dopuszczającą kopiowanie. Szykujcie kije, bo nie znacie dnia ani godziny. Taki kij przyda się w wędrówkach po kraju w poszukiwaniu kawałka chleba. Jeśli, rzecz jasna, nie spakujecie manatek i wyjedziecie tam, gdzie praca jest droga, a nie ma tak wysokiego bezrobocia, a o pieniądze emerytów biją się agencje turystyczne i wielkie korporacje. Podobno są takie raje.  

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka