krzysztofmroczko krzysztofmroczko
243
BLOG

Świętujmy!

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 0

 My, Polacy, podobno nie umiemy świętować. Tak przynajmniej twierdzi pan prezydent, przy wydatnej pomocy pewnej gazety i programu państwowej rozgłośni radiowej. Tylko byśmy się użalali na grobach podobno. Jak tak patrzę na beztroskie wydawanie pieniędzy w wielu miastach to mam przeciwne zdanie. My nawet nie tyle lubimy świętować, co tak naprawdę tylko świętowanie nam wychodzi.

Weźmy taki przykład. Obchodzimy w tym tygodniu Tydzień Zrównoważonego Transportu. Europejski nawet, więc tym bardziej nam się podoba. Samorządy prześcigają się w urządzaniu imprez, które mają pokazać, jak bardzo się przejmują sprawą. Za ciężkie pieniądze drukują plakaty, robią kampanie i różne takie eventy. Urzędnicy z całych sił, po dojechaniu do pracy służbowymi samochodami, lansują ideę poruszania się komunikacją miejską. Politycy – jeśli tylko pogoda pozwoli – udadzą się na rowery, podczas wycieczki pozując najlepiej jak potrafią do obiektywów reporterskich. Święto trwa i trwać będzie, a jej kulminacją będzie Dzień bez samochodu, który tym się różni od innych, że komunikacja w wielu miastach jest za darmo. Jak się bawić to się bawić, wszak to i tak państwowa kasa. Znaczy niczyja i śmierć frajerom, którzy nie umieją się bawić za cudze.

Proza życia jest nie do zniesienia bowiem bez takich imprez. Na trzeźwo zwyczajnie się nie da. W wielu miastach podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej na pewno nie zachęciły ludzi do korzystania z tej formy transportu. Jeśli dodamy do tego zmniejszanie częstotliwości kursowania jeszcze istniejących linii i ciągłe obcinanie ilości tychże linii, to mamy obraz, który ma się nijak do tak zwanego zrównoważonego transportu. U nas równowagę osiąga się wszak tylko w jednym wypadku – to będzie chwila, gdy każdy wreszcie będzie miał samochód. Już dziś bowiem dobrze wiadomo, że jeżdżący komunikacją to nieudacznicy, którzy nie potrafią zarobić parę groszy. Posiadanie samochodu jest bowiem dla Polaka punktem honoru. O umiłowaniu wolności nie wspominając.

Rower? Proszę bardzo. Budujemy nawet ścieżki rowerowe w miastach. Pewnie, że dobrze jest się poruszać. Sęk w tym, że nie wypada. Głośno było swego czasu o pewnej firmie w branży finansowej, która zabroniła przyjeżdżać pracownikom do pracy na rowerach. Powód? Brak społecznego szacunku dla rowerzystów, czyli szkodzenie wizerunkowi firmy. Ciekawe, że w takim londyńskim City jakoś nikomu to nie przeszkadza.

Pociągi? Dajmy spokój. Jakie pociągi? Te trzy-cztery tak szybkie, że nie mają gdzie jeździć się nie liczą. Najważniejsze są te prowadzone przez województwa i Przewozy Regionalne. Dzięki nim ludzie mogliby dojeżdżać do pracy. Ale w naszym kraju to się nie opłaca. Każdy mówi, że do kolei nie można dopłacać. Zapewne lepiej dopłacać do niekończących remontów dróg, wszak to widać wszem i wobec, a od czasu do czasu i wstęgę można przeciąć.

O autobusach w ogóle nie będę pisał, bo autobusy nie istnieją. Obecnie mamy modę na sprzedawanie dworców autobusowych w największych miastach, więc kwestią czasu jest ostateczne dobicie tego rodzaju transportu. Wiele osób skazane jest na odcięcie od świata, a co za tym idzie wieczne bezrobocie właśnie z powodu braku możliwości dojazdu. Jednak utrzymywanie linii się nie opłaca. Zapewne łatwiej jest dawać pomoc społeczną.

Można tak jeszcze długo, ale szkoda czasu marnować. Wszak karnawał zrównoważonego transportu trwa tylko tydzień. Śpieszmy się świętować, bo następna okazja dopiero za rok.  

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka