krzysztofmroczko krzysztofmroczko
859
BLOG

Lepiej sprzedać czy spalić?

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 8

Pan poseł Niesiołowski, najbardziej znany propagator weganizmu* w polskim parlamencie, znów alarmuje. Tym razem występuje w roli strażaka, który ostrzega przed pożarem. Chłopcem z zapałkami jest podobno prezes Kaczyński. Jego rządy oznaczać mają mianowicie ni mniej ni więcej tylko podpalenie Polski.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to zwykłe odbijanie piłeczki. Po kolejnych aferach PO słabnie, trzeba więc przypomnieć ludziom krwiożerczego prezesa i jego talibów, co to nie zostawią z Polski kamienia na kamieniu. Działało przez lat 7, więc może zadziała i znów. Na to liczy wszakże nie tylko poseł, sprawą na pewno interesuje się premier. Kłopot w tym, że owo podpalenie może już nie być wystarczającym straszakiem. Ludzie coraz częściej zaczynają zadawać sobie pytanie – lepsza Polska spalona czy sprzedana? Odpowiedź nie jest wcale taka oczywista.

Partia Stefana Niesiołowskiego gwarantuje spokój i politykę ciepłej wody w kranie. Przynajmniej tak twierdzą jej przedstawiciele. Ten spokój jest jednak pozorny, bo kupujemy go za zbyt wielką cenę. Jeśli spokój ducha jest coś wart, to pytanie - ile. Czy tylko dlatego mamy patrzeć na tego czy innego nieudolnego ministra, bo prezes ma gorszych kandydatów? Jak wiele można jeszcze znieść afer z udziałem partii rządzącej, by uznać, że pora zerwać z komfortem? Ciepła woda jest przyjemna, ale może czasem wystarczy kubeł zimnej wody. Lepiej robi dla zdrowia. Także tego psychicznego.

Wbrew pozorom podpalona Polska może okazać się naszą ogromną szansą. Nie, żebym wierzył jakoś szczególnie prezesowi Kaczyńskiemu w sprawach reformy naszego kraju. Chodzi mi raczej o to doświadczenie wspólnoty, które osiągamy w tym kraju jedynie w stanach zagrożenia i klęski żywiołowej. Wielka powódź, katastrofa czy też pożar właśnie mają wspaniałą zdolność jednoczenia naszego skłóconego narodu w jedno i działanie dla dobra wspólnego. Widziałem nie raz, jak ludzie na co dzień niezbyt się lubiący, w czasie powodzi działali jak bracia. I osiągali wielkie cele. Jeśli zatem ma dojść do podpalenia naszego kraju, może to być okazja naprawdę historyczna.

Po pożarze też istnieje coś, co można próbować odbudować. Kiedy sprzedamy dom, nie ocalimy ani jednej ściany, ani jednego okna. Oczywiście, będziemy cieszyć się z uzyskanych pieniędzy, ale będzie to szczęście krótkotrwałe. Zbudowanie czegoś na zgliszczach jest dużo trudniejsze, przynosi jednak większe i dłuższe zadowolenie.

Czas niedługi pokaże, co wybiorą Polacy - przepłacony spokój czy walkę w ogniu.

 

*weganizmu dość radykalnego, bo opartego na szczawiu i mirabelkach, co jest ekstremalną formą odżywiania się

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka